Ale mnie szef z rana wkurwił w #pracbaza. Siedzi człowiek po godzinach, przygotowuje mu tabelkę to znajdzie jedną rzecz do której się prz⁎⁎⁎⁎⁎doli i nara. Jeszcze żeby jak człowiek powiedział normalnie "te Bigos, tutaj mi się nie podoba, weź popraw", to nie, musi swoje żale wylać, że się człowiek czuje jak idiota. A fumfel mu w dziąsło, przynajmniej piwo wieczorem będzie lepiej smakować. #zalesie #gownowpis

Bigos userbar

Komentarze (13)

@Bigos ale szef mial racje czy nie? Bylo cos zjebane/niedociagniete czy nie? Jaki ton jego wypowiedzi? Tak wiele pytan tak malo odpowiedzi, chociaz @koszotorobur juz ma recepte - rzucenie papierami xD rzucajcie tak papierami na prawo i lewo, za kazdym zgrzytem w robocie, szczegolnie jezeli nie jestescie zadnymi specjalistami w swoim fachu, na pewno wyjdzie wam to na dobre, zarowno finansowo jak i psychicznie

@AdelbertVonBimberstein slowo klucz - robota. W robocie sie pracuje a jak sie pracuje to i raz na jakis czas sie cos spierdoli. A jak sie spierdoli to moze byc "dywanik". I za kazdym dywanikiem rzucac robote?

@AdelbertVonBimberstein ale kto powiedzial, ze nie potrafi? Zadalem w pierwszym poscie pytanie w jakim tonie sie pracodawca wypowiadal. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze konstruktywna krytyka u jednego spowoduje obraze majestatu a po innym splynie jak po psie. Chyba, ze masz na mysli glaskanie po glowce jak dziecko i powtarzanie, ze "nic sie nie stalo, wszystko jest ok"?


Na jakiej podstawie wyciagnales wniosek ze dywanik to mobbing? XDDD


Dywanik to potoczne okreslenie na rozmowe z przelozonym po odjebaniu czegos

@Boltzman tak uwazasz? Po pierwsze op dalej nie wyjasnil co dokladnie mu szef powiedzial, po drugie w zdecydowanej wiekszosci przypadkow kazda nadgodzina jest platna i szef jak najbardziej ma prawo do weryfikacji pracy pracownika w nadgodzinach

@Pirazy z moich doświadczeń, większość pracy po godzinach w tym kraju nie jest płatna xD ale fakt. Bez szczegółów to sobie możemy pisać. Ale tak wygląda forum w necie. Ot. Ktoś napisał swoje żale, drugi ktoś odpisał.

Jeslicmu zapłacili, op zrobił swoje i chujowo - ok.

Jeśli zrobił swoje i popełnił jakiś drobnym błąd i cała praca została olana (czego wielokrotnie doświadczyłem) to chuj w dupę szefowi.

Jeśli popełnił gruby błąd, to chuj w dupę opowi za płakanie w necie. Ale nie sądzę by był aż tak durny. A doświadczenia mówią zwykle o durnocie zarządu.

Zaloguj się aby komentować