@entropy_ to złożona sprawa, niby mamy tu do czynienia z modelką, która rozbiera się dobrowolnie i w ten sposób zarabia, no i czyni to dla potrzeb sztuki, więc nie jest "striptizerką", tylko przedmiotem studiów. Ale z drugiej strony jest właśnie tym - przedmiotem. Modelkami zostawały (np. w Polsce) biedne dziewczyny ze wsi (są też zdjęcia z pracowni polskich malarzy, gdzie taka dziewczyna po skończeniu pozowania próbuje się jakoś okryć chustą itd., bo się wstydzi), albo też - prostytutki. Ogólnie - kobiety z niskich warstw społecznych, więc ich konwenanse nie dotyczyły. Ale jeszcze można by zrozumieć, że modelka jest goła kiedy pozuje do obrazu itd. tylko czemu jest goła już po zakończeniu pozowania. I czemu siedzi wśród całkiem ubranych facetów? Tu zaczyna się jeszcze bardziej perwersyjna strona całej sytuacji: mężczyźni są ubrani, więc są wyżej w hierarchii (oprócz tego, że w ogóle w tamtych czasach byli wyżej społecznie), a goła kobieta (celowo nie używam słowa "naga", bo jak już kiedyś historycy sztuki zauważyli: jest istotna różnica między byciem "nagim" a "gołym" - nagość może być heroiczna, bycie rozebranym jest już stricte podszyte zseksualizowanym) jest stawiana na najniższym stopniu hierarchii. To zestawienie: ubrani - goła ma ją jeszcze bardziej poniżyć i uprzedmiotowić. I przemówić do męskich fantazji seksualnych.
"jak odeślesz swoje " - nie życz sobie złego Nie jestem Claudią Schiffer XD