Dyskusja użytkownika xniorvox
A ot, T137.410.11.421.00 - czyli czerwony Tissot PRX, kwarc, 40 mm. Mam go od roku i mogę zrobić krótką recenzję, a będzie ona brzmiała: polecam, działa bez zarzutu i robi robotę. Porządna i szanowana szwajcarska marka, metka z poziomu budżetowej a nie luksusowej, dobre warunki gwarancji, ładna i wygodna bransoleta, szafirowe szkło i wodoszczelność, czyli wszystko co potrzeba żeby był fajny daily.
Był na niego hype kilka lat temu i stał się hitem grupy Swatch, teraz trochę się opatrzył, konkurencja odpowiedziała swoimi zegarkami w tym stylu, a na rynek wyszły niezliczone warianty kolorystyczne w dwóch rozmiarach i z dwoma werkami do wyboru. Uwaga: nosi się jak trochę większy przez tę zintegrowaną bransoletę, więc jak ktoś ma mały lub średni nadgarstek, powinien rozważyć 35 mm – moim zdaniem, wielka patelnia na łapie wcale nie dodaje elegancji ani prestiżu, a klasyczny wzór powinien być nieco mniejszy. Ja jestem team quartz, bo lubię jak zegarek jest tańszy, cieńszy, precyzyjniejszy i zamiast drogiego serwisu wymaga prostej wymiany baterii, ale ja tam truskawki cukrem, jak ktoś chce mieć mieć mechaniczną duszę bez prądu to może wziąć dwa razy droższego Powermatica
Jestem zadowolony, zostaje u mnie.
#zegarki #kontrolanadgarstkow #modameska


