94 + 1 = 95


Tytuł: Wyznaję


Autor: Jaume Cabré


Kategoria: Literatura piękna


Wydawnictwo: Marginesy


ISBN: 9788363656249


Liczba stron: 768


Ocena: 6/10


Problem z monumentalnymi książkami jest jeden - głupio oceniać je nisko, skoro zabrnęło się tak daleko.


W ostatecznym rozrachunku nie pomagają też pojawiające się zewsząd głosy recenzentów: "wybitny! wspaniały! odkrywczy!".


Niestety "Wyznaję" bardziej znużyło niż zachwyciło. Książka trąci jakąś sztucznością.


Nie mogłam pozbyć się wrażenia że autor w pewnym momencie nastawił się na stworzenie dzieła dla "intelektualistów", a nie historii z krwi i kości, upychając po stronach aluzje i mrugnięcia okiem do czytelnika.


Nie czuje się wzbogacona intelektualnie choć o cal, ba, uważam za niepojęte, jak można wyprodukować prawie osiemset stron spłaszczając bohaterów do nudnych klisz, które nużą odbiorcę.


Ładna ta wydmuszka, pisanka.


Mam swoją teorię o sposobie prowadzenia historii przez autora - wiedząc jak duża będzie pokusa czytelnika w przeskakiwaniu niektórych wątków, postanowił zmieszać narracje, tak by tą pokusę od czytelnika odciągnąć


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki

2d88fe05-fc96-40db-b637-f9fd451c0f32
ciszej userbar

Komentarze (2)

W ostatecznym rozrachunku nie pomagają też pojawiające się zewsząd głosy recenzentów: "wybitny! wspaniały! odkrywczy!".


@inskpektor: doskonale Cię rozumiem. Ostatnio mierzyłem się z Proustem, który również budował "powieść-katedrę", okrzykiwaną zewsząd jako wybitne arcydzieło, a jeśli krytykowane, to słowami "bardzo dużo dłużyzn, ale warte przebrnięcia ze względu na celne przemyślenia".


Tyle, że ja wcale nie znalazłem tam żadnych nie wiadomo jak wartościowych spostrzeżeń, żeby popadać w zachwyt.

Zaloguj się aby komentować