Hejto.pl

938 + 1 = 939


Tytuł: Białe noce

Autor: Fiodor Dostojewski

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia

Format: ebook

Liczba stron: 80

Ocena: 8/10


To jedna z tych książek, które pozornie opowiadają bardzo prostą historię, a jednak zostawiają po sobie znacznie więcej emocji, niż sugerowałaby ich objętość. Narrator, samotny marzyciel przemierzający nocny Petersburg, przypadkowo poznaje Nastieńkę. Między dwojgiem ludzi rodzi się niezwykła relacja - pełna szczerości, nadziei, marzeń i uczuć, które pojawiają się szybciej, niż rozsądek podpowiadałby, że powinny.


Bardzo lubię takie historie. Powolne, skupione na emocjach, rozmowach i stopniowym zatracaniu się w uczuciach. Dostojewski świetnie pokazuje ten moment, kiedy człowiek zaczyna budować w głowie przyszłość, choć tak naprawdę zna drugą osobę zaledwie od kilku dni. Każda rozmowa urasta do rangi wydarzenia, każde spotkanie nabiera znaczenia większego, niż powinno. I właśnie ta mieszanka nadziei, naiwności i romantyzmu działa tutaj znakomicie.


Szczególnie podobało mi się to, jak autor przedstawia głównego bohatera. To człowiek, który przez większość życia funkcjonował bardziej w świecie marzeń niż rzeczywistości. Gdy w jego życiu pojawia się szansa na miłość, nie zostawia sobie żadnej drogi odwrotu. Stawia wszystko na jedną kartę. Nie ma planu B, nie zabezpiecza się emocjonalnie, nie próbuje zachować dystansu. Całkowicie zatraca się w uczuciu i wizji przyszłości, którą sam sobie stworzył. Dzięki temu jego historia jest jednocześnie piękna i bolesna, bo od początku czujemy, jak wiele ryzykuje.


Największą siłą książki jest jednak jej zakończenie. Przez większość lektury wydaje się, że zmierzamy w bardzo konkretnym kierunku. Dostojewski umiejętnie buduje oczekiwania czytelnika, pozwalając mu uwierzyć w określony finał. A potem robi coś zupełnie innego. Nie jest to zwrot akcji w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, ale raczej emocjonalne przewartościowanie całej historii. I właśnie dzięki temu „Białe noce” zostają w pamięci na długo po zakończeniu lektury.


Podoba mi się również to, że Dostojewski nie wyśmiewa swojego bohatera. Marzyciel jest naiwny, czasem wręcz boleśnie naiwny, ale autor traktuje go z ogromną czułością. Nie pokazuje go jako głupca, tylko jako człowieka, który odważył się przeżyć swoje uczucia w pełni, bez kalkulacji i zabezpieczeń. Nawet jeśli miało to trwać tylko kilka nocy.


To książka krótka, ale niezwykle intensywna emocjonalnie. Historia o miłości, która mogła się wydarzyć, o marzeniach, które przez chwilę wydawały się rzeczywistością, i o tym, że czasem jedno szczęśliwe wspomnienie potrafi znaczyć więcej niż całe lata przeciętnego życia.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #Ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

7e416488-16a5-4d8e-9ee5-94b7dcdb1b08

Komentarze (2)

Ale mi przypomniałeś:) Była to jedna z książek, którą w dzieciństwie znalazłam gdzieś na strychu i pamiętam, że uznałam ją za zwyczajne romansidło.


Docenić Dostojewskiego przyszło mi dopiero później


Jeśli lubisz takie romantyczne klimaty, to serdecznie polecam krótką opowieść Wiosna w Fialcie autorstwa Nabokova.


Tak w ogóle bardzo lubię rosyjską literaturę tamtego okresu, bo ma w sobie ten do bólu emocjonalny sznyt.


Kiedyś uświadomiono mi, że cała literatura rosyjska XIX wieku opiera się na dwóch archetypach: mały człowiek i zbędny człowiek - i faktycznie coś w tym jest.

@Lubiejeze ja też ją odkryłem z czasem, mam większość rosyjskich klasyków za sobą, ale zostały mi niemal wszystkie krótsze pozycje Dostojewskiego i cały Tołstoj.

Zaloguj się aby komentować