Komentarze (10)
@Zly_Tonari ja do gimnazjum często tak wchodziłem.
Wejście było dokładnie po przeciwnej stronie i trzeba było iść do najbliższego skrzyżowania i obejść wszystko na około albo hop przez płot i jesteś na miejscu.
Do domu też z resztą tak wracaliśmy.
@moll to u mnie dosłownie drutem przyprzywiązali podwyższenie płotu.
Trzeba było iść dwa przęsła dalej żeby jeszcze to obejść i były śmiechy i hihy dopóki kolega przy skoku się na ten drut nie nabił.
Dosłownie centymetr i byłby bezpłodny i miał z 10cm pręta w udzie.
Po tym dospawali porządne podwyższenie na całej długości płotu. Bo kto to słyszał wchodzić przez salę gimnastyczną doszkoły.
@moll bo oczywiście zrobienie w tym kraju furtki to był wyczyn nie do wyobrażenia jak zlecenie rezonansu xD i tak podziwiam że są miejsca gdzie wydeptane ścieżki na osiedlach zamienia się w chodnik
@Dzban3Waza wiesz jak jest... do takiej furtki to i koszty i korowody administracyjne, a jeszcze kwestie bezpieczeństwa
Zaloguj się aby komentować
