805 + 1 = 806


Tytuł: Malarz świata ułudy

Autor: Kazuo Ishiguro

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

ISBN: 9788381250900

Liczba stron: 302

Ocena: 8/10


Prywatny licznik 45/48


Tym razem wylosowało trudne... I to dosłownie.


Malarz nie jest tekstem lekkim, nie tylko ze względu na poruszoną tematykę - rozliczenia się z własną, polityczną, przeszłością w dobie nastania nowego reżimu. Bardziej niż ten motyw, przeszkadzały mi tym razem kreacje postaci, ponieważ z żadną z nich nie byłam w stanie się utożsamiać lub w jakikolwiek sposób bardziej ją polubić. Choć przemiana Ono-san w toku całej powieści była zjawiskiem przyjemnym do obserwacji. Nie było tam samobiczowania się, raczej proste stwierdzenia faktów, na temat własnej kariery, które nie do końca trafiały do młodszego pokolenia - reprezentowanego przez córki i zięciów, u których było widać pewien dualizm. Z jednej strony jest w nich żal, frustracja w kierunku pokolenia ojców, z drugiej nie ma w nich żądzy krwi i ofiar. Jeśli są, przyjmują je z szacunkiem, ale nie wymagają takiego poświęcenia (dość egzotyczne, w stosunku do naszej "kultury" kozła ofiarnego w każdym aspekcie).


To co mi się bardzo podobało, to wątek aranżowania małżeństwa. Bardzo ciekawy obyczaj.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #dwanascieksiazek #czytajzhejto

Komentarze (4)

@moll Mam wrażenie, że ogólnie japońscy pisarze tworzą niełatwe teksty.


Książki ciekawe, ale nie są to pozycje dla relaksu.

Zaloguj się aby komentować