787 + 1 = 788
Tytuł: Trawa
Autor: Constantin Cubleşan
Kategoria: fantasy, science fiction
Format: książka papierowa
Liczba stron: 136
Ocena: 3/10
Jako kolejna z serii "Fantastyka-Przygoda" Iskier wylosowała się książka autora z bratniej Rumunii.
Niestety - jak poprzednia (Cieplarnia Aldissa) to było niemal arcydzieło to ta jest zdecydowanie najgorsza w z tych które do tej pory czytałem w tej serii. Krótko o fabule: Bezimienny bohater obejmuje posadę prokuratora na planecie na tyle małej że nie ma nawet własnej nazwy, tylko oznaczenie SM-61 100. Mała planeta = mało przestępstw, więc przez rok ma wywalone jajca, jednak nagle zdarza się morderstwo jak to się ładnie nazywa "ze szczególnym okrucieństwem". Po przeprowadzeniu śledztwa nasz prokurator domaga się dla podejrzanego kary śmierci, co jednak spotyka się z dużym sprzeciwem opinii publicznej i samego gubernatora planety. Równocześnie bohater dowiaduje się że wszyscy uważają go za szpiega (?). Wyrok zostaje zamieniony na zesłanie na karną planetę "Santa Barbara". Podczas podróży i pobytu tam nasza postać zaczyna przypominać sobie i rozpamiętywać całe swoje życie. Coś tam przeżywa ale tak na dobrą sprawę niewiadomo co ani po co i na co, po czym książka się kończy pozostawiając czytelnika z większą ilością pytań niż odpowiedzi. Autor bowiem rozgrzebał kilka wątków, po czym urwał je bez wyjaśnienia.
Zdecydowanie nie warto, doczytałem do końca tylko dlatego że krótkie no i wciąż miałem nadzieję że COŚ W KOŃCU SIĘ WYDARZY. Nieciekawy, wręcz denerwujący bohater + kompletny brak akcji. Unikać.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

