692 + 1 = 693


Tytuł: Imię róży

Autor: Umberto Eco

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

ISBN: 9788373928046

Liczba stron: 758

Ocena: 4/10

Goodreads: https://www.goodreads.com/book/show/55660493-imi-r-y

Lubimy czytać: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4946948/imie-rozy


Do klasztoru w północnych Włoszech przybywa Wilhelm z Baskerville ze swoim uczniem Adso, aby wziąć udział w obradach o ubóstwie w kościele. Po przybyciu okazuje się że jeden z mnichów wypadł/wyskoczył/został wypchnięty z okna i opat klasztoru prosi Wilhelma żeby zbadał sprawę, jednocześnie zakazując wstępu do biblioteki z której to owy mnich wypadł. Okazuje się, że sprawa jest bardziej zagadkowa bo każdego kolejnego dnia giną kolejni mnisi. Wszystko to toczy się wokół wspomnianej biblioteki i jakiejś tajemnej księgi.

Ten historyczny kryminał mógłby być nawet przyjemny, gdyby nie to że książka jest upakowana przeraźliwie nudnymi, rozwleczonymi rozprawami filozoficznymi typu "Czy Jezus się śmiał? Czy mnichowi wypada się śmiać?" itp. Gdyby usunąć tak co najmniej połowę książki, to była dużo lepsza. W obecnej formie jest do tego stopnia nieczytalna, że od pewnego momentu (który nastąpił dość szybko) pomijałem praktycznie całe rozdziały takiego lania wody i czytałem tylko części posuwające fabułę do przodu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

d087c524-acbc-4c0f-a185-536a7233f63a

Komentarze (17)

@moll xD kurde nie wiem jeden gada tak a drugi tak. film super wiec warto było by poznać i ksiazke .

Będę musiał poszukać recenzji na wielu portalach i wyciągnąć średnia

@moll Ja nie wiem. Przeczytałem zarówno Imię Róży, jak i Baudolina w dwóch różnych tłumaczeniach (polskim i angielskim). Obie książki bardzo przypadły mi do gustu; dygresje historyczne zawsze właściwie bawiły mnie najbardziej; zwiedzając różne muzea z dobrymi zbiorami kultury średniowiecznej można też potem znaleźć sporo relacji.


W związku z tym, sięgając po Wahadło Foucaulta spodziewałem się dobrej zabawy. Ale zupełnie się pomyliłem; okropny, męczący tom, może dlatego, że właściwie zamiast historii jest oparty o pseudohistorię, a i wątek współczesny jakiś taki niemrawy. Wydaje mi się, że zamiast grać z czytelnikiem, po prostu jest to z niego drwina - „czytaj, czytaj, niczego się nie nauczysz oprócz tego, że niektóre książki są bezcelowe”.

@Skylark to lepiej Cmentarz w Pradze przeczytaj, bo tam konwencja utrzymana. Na Wahadło jeszcze nie znalazłam czasu, ale mam w planach

Zaloguj się aby komentować