618 + 7 = 625 Tytuł: Cykl Demoniczny Malowany Człowiek 2 tomy Pustynna Włócznia 2 tomy Wojna w blasku dnia 2 tomy Tron z czaszek pierwszy tom, w trakcie drugiego zrezygnowałem z czytania Gatunek: fantastyka Autor: Peter V. Brett Ocena: 2/10 (strata czasu)

Pewnie się zastanawiacie, jakim cudem przeczytałem 7 tomów cyklu, który oceniam jako tragiczny. Otóż to skomplikowane. Pierwsze 2 części (4 tomy są świetne). Świat przedstawiony jest bardzo ciekawy, idea świata, w którym ludzkość jest na krawędzi wyginięcia, bo nocą po ziemi grasują demony, z którymi praktycznie nie da się walczyć, jest świeża. Ludzie są trochę jak zaszczute szczury, chroniąc się w budynkach oznaczonych runami. Postaci są dobrze skonstruowane, choć tak naprawdę główny protagonista jest jeden w 1 części i zupełnie inny w drugiej części (i fajnie, dobrze jest poznać świat z zupełnie innej perspektywy). No ale niestety autor musiał przejść serię udarów pomiędzy stworzeniem drugiej części a kolejnymi. Od książki "Wojna w Blasku dnia" zaczyna się upadek serii z klifu. Nagle seria zrobiła się mega napalona, niedorzecznie harlequinowa, postacie zamieniły się w idiotyczne kukły a wydarzenia przestały trzymać się kupy. Czytałem już wyłącznie siłą rozpędu, ale po dłuższej walce poddałem się, żałując wielu godzin straconego życia, a najbardziej żałując zniszczenia świetnej historii i świetnych postaci. No trudno, do zapomnienia.

#bookmeter #ksiazki #fantasy

87640584-de36-4469-a066-8821e4dafcc0

Komentarze (5)

@KierownikW10 wiele osób tak uważa. Malowany człowiek jest super, Pustynna włócznia trzyma fason, ale, tak jak napisałeś, od Wojny zaczyna się podłej klasy telenowela. Ciekawe to było do pewnego momentu, ale autor wplótł tam jakieś swoje dziwne fantazje i wyjebało szambo.


I na przyszłość trochę formatuj te wpisy, bo w obecnej formie to wylewu idzie dostać.

@Cerber108 nie jestem w stanie formatować w jakikolwiek sposób wpisów na telefonie.

Apka na Androida od samego początku jest niedorobiona i podczas pisania nie da się przewijać tekstu i nie widzisz co wpisujesz, bo klawiatura zasłania. To sprawia, że w teorii formatowanie tekstu wymaga wielokrotnego chowania klawiatury, wybiera ja fragmentu tekstu co wywołuje klawiaturę i nanoszenie poprawek. To sprawia, że dodanie ładnie sformatowanego tekstu poprzez apkę na Androida wymaga ogromnego samozaparcia i masy czasu.

Temat był zgłaszany i nic z tym nie robią. Ogólnie pod względem apki nic się nie dzieje.

o ile dwa pierwsze tomy były malowanego człowieka całkiem fajne były to reszta jedzie w dół, a szkoda bo świat całkiem fajny się wydawał.

czytałem w wersji gdzie chyba wszystko na 2 tomy jest podzielone.

No i teraz aż szkoda tego do sprzedania wystawiać a mi tylko miejcie na półce zajmuje.

Zaloguj się aby komentować