5 814,07 + 9,50 + 12,37 + 11,21 + 8,38 + 6,22 + 11,18 + 21,37 = 5 894,3 Minął tydzień, minęła zima 😎 Przynajmniej w Krakowie! Jeszcze wczoraj rano biegłem przy -11°C (za to przy pięknym wschodzie Słońca 😍), a dziś rano już były dwa stopnie na plusie 😃 więc relatywnie konkretny upał 😅 Chciałem wczoraj też papaton zaliczyć, ale niestety zaspałem i przez ścisłe plany nie było innej opcji jak skrócić bieg 🙄 Całe szczęście, że dzisiaj już były luzy i wybiegłszy tuż przed 6 rano mogłem spokojnie przetruchtać świenty dystans 😉 i spokojnie zdążyć na rodzinne śniadanie ☺️ Na najbliższe dni zapowiadają się jeszcze wyższe temperatury - szczerze to wolałem lekki minusik niż pluchę, ale każde warunki są spoko jak można sobie pobiegać 😁 Za tydzień ostatni bieg GPK - według obecnych prognoz zapowiada się sucho i wiosennie, ale jeśli wyjdzie z tego festiwal błota to też będzie fajnie 😅 Miłej niedzieli! ♥️ #sztafeta #bieganie #2137

5e80d18a-d967-4e39-912d-307467965ff3

Komentarze (7)

@Opornik nie no, kilka orłów wywinąłem 🙃 W zeszłą niedzielę biegnąc przez plac budowy zanurkowałem w głębokim śniegu, bo nie pamiętałem którędy prowadzi ścieżka 🤣 a przedwczoraj na zakręcie wyryłem na gładziutkim lodzie, aż sobie nogę lekko rozwaliłem (żona tylko westchnęła "jak przedszkolak" xD)

@fisti póki co zażywam przepisane leki i się smaruję jakimiś smarowidłami i jest OK. Zobaczymy co będzie za miesiąc, gdy zacznę to odstawiać - ale póki co czuję się jak normalny człowiek 😃

Zaloguj się aby komentować