Komentarze (6)

Przychodzi turysta do bacy i pyta:

- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?

- Mom.

- Za ile?

- Dwiście.

- Baco! To bardzo drogo!

- Panocku ale tu jest piknie.

- No dobra baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.

- Tu nimo żadnych dzieci.

Turysta idzie spać.

Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci.

Wrzeszczą, wywracają meble itp.

Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem mówi do bacy:

- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!

- Dzieci? To są sk⁎⁎⁎⁎syny nie dzieci!

@Zielczan tak mi się przy bacówce przypomniało XD

Zaloguj się aby komentować