383 822 - 0,4 - 5,1 = 383 816,5 km
Generalnie nie przepadam za spacerami po zmroku (szczególnie o tej porze roku), a i sezon grypowy u mnie w pełni, ale tyle emocji mnie dziś przeorało, i tych dobrych, i tych złych, że sprzątanie nie wystarczyło, więc musiałam to rozchodzić.
Swoją drogą bardzo przyjemny wieczór. Rześki, ale przyjemny.
Ps. Może ograniczmy się w odejmowaniu do pierwszego miejsca po przecinku, co? Myślę, że wszystkim będzie łatwiej :).
#ksiezycowyspacer
