Komentarze (6)

@Piechur Historii to już nie pamiętam. Ale pamiętam, jak wyglądała moja nauka jazdy na nartach. Tato postawił mnie na oślej łączce między Klimczokiem a Magurą, sprzedał kopa w 4 litery i rzekł: radź sobie. Później wyjaśnił resztę.

Wczoraj się bawiłem w jesieniarę w takich liściach. Szurałem sobie nogami, ale życie to nie je bajka, wywaliłem się na korzeniu.

Zaloguj się aby komentować