
Ponad 27 milionów Peruwiańczyków zagłosuje w niedzielę w bezprecedensowych wyborach prezydenckich: startuje 35 kandydatów, żaden nie zbliża się do 50 proc. poparcia. Głosowanie odbywa się po dekadzie, w której czterech byłych prezydentów trafiło do więzienia lub aresztu domowego.
Peru od dziesięciu lat tkwi w cyklu, który niemal nikt w kraju nie odważa się już nazywać normalną demokracją. Od 2016 roku czterech prezydentów trafiło do więzienia lub odbywało areszt domowy.
Alejandro Toledo odsiaduje wyrok za zmowę i pranie pieniędzy.
Ollanta Humala został skazany za przyjmowanie nielegalnego finansowania od Hugo Cháveza.
Pedro Pablo Kuczynski został aresztowany w związku z powiązaniami z firmą budowlaną Odebrecht.
Z kolei Pedro Castillo, który jako ostatni objął urząd, został skazany na jedenaście lat więzienia po próbie rozwiązania Kongresu w grudniu 2022 roku.
Skutek jest przewidywalny: według AmericasBarometer ośmiu na dziesięciu Peruwiańczyków uważa, że większość polityków jest skorumpowana. Mimo to w najbliższą niedzielę pójdą do urn wyborczych, ponieważ mają taki obowiązek prawny. [...]
#wiadomosciswiat #peru #wyboryprezydenckie #korupcja #politykazagraniczna #euronews