Komentarze (3)

Interwały na starych śmieciach, gdzie za każdym razem prułem trochę za szybko, ale tyle easy runów miałem ostatnio, że musiałem dać bulwie miodu. A dziś, jako że jutro oprócz biegania mam w planie całkiem ważne przejście ulicami Warszawy, skusiłem się na bieg progresysny ścieżkami jesiennych Łazienek. I pięknie było.

0e49bb39-4ee8-4875-920c-d17e57b60ada
991dfbfc-811d-407a-a1c9-c7a6c2fc3be0

No i oczywiście chłop że wsi Toruń przyjechał i się chciał witać z każdym fellow biegaczem. Niedoczekanie.


na siedem osób, którym machałem i mówiłem część, jeden chłopak kiwnął głową

Zaloguj się aby komentować