265 + 1 = 266


Tytuł: Cześć, i dzięki za ryby

Autor: Douglas Adams

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 232

Ocena: 5/10


Kurde...


Może to ja czegoś nie zrozumiałem.


Ale w porównaniu do poprzednich części cyklu ta jest znacznie gorsza, mimo że już wcześniej w mojej opini każda kolejna była mniej urzekająca.


Tu mamy coś jakby naciągane romansidło, ze znacznie mniejszą ilością gagów ze świata, niemalże bez podróży galaktycznych, i jakieś takie to wszystko... nie wiem.


Trzy rzeczy mi się podobały:

- Scena z herbatnikami

- @Marvin

- Samiuśka końcówka


Widać było próby uskuteczniania takiego humoru jak wcześniej, przez ciekawe sploty wydarzeń, boga deszczu, starowinkę z samolotu, itp, ale w ogólnym rozrachunku jest zarówno nudno jak i drętwo.


Gdybym nie był zachwycony poczatkiem serii to pewnie dałbym mniej. Tak przez sentyment do uniwersum daję 5.


Zanim książka trafi u Was na kupkę "ok, czyli nie warto" to muszę zaznaczyć że na lubimyczytać ma 7.1 podczas gdy pierwsza część ma 7.2. Nie do końca to rozumiem. Ale może własnie w tym problem, tzn we mnie xd


#bookmeter #ksiazki #42 #autostopemprzezgalaktyke

e47cfb41-826e-4164-aaeb-87321090d5d9

Komentarze (7)

@Barcol Nie pamiętam detali cyklu, ale pamiętam że ta część była zła.


A co do oceny to jest ten sam paradoks u Sapkowskiego w cyklu śląskim - prawie każdy kogo znam mówi, że kolejne ksiązki coraz gorsze, a jednak ocena stała. Chyba sporo ludzi daje tę samą ocenę za całość i nie dzieli per książka

@Ragnarokk To jest część w której:
[SPOILERY!]
- wraca na ziemię, idzie do swojego domu
- delfiny zniknęły
- spotyka Fenchurch i przez 80 stron się miziają
- lecą poznać boski napis i trafiają na Marvina

Nie podoba mi się też retcon Forda Prefecta, mam wrażenie że w każdej części zachowuje się inaczej.

@Barcol Czytałem to naprawdę 20 lat temu, jedyne co z pięciu książek pamiętam to sam początek, ryba babel, Marvin, restauracja z krowami co chcą być zjedzone i motyw z 42. I że było coś z delfinami i krykietem i to było nieśmieszne w ogóle

@Ragnarokk Ten cały krykiet to był główny motyw poprzedniej książki, i zgadzam się że było to totalnie nieśmieszne, a w zasadzie wręcz nieco żenujące

@Barcol Właśnie nie byłem pewny czy "Cześć i dzięki za ryby" to była 3 czy 4 część.


Ale dodam od siebie na podniesienie na duchu - nie pamiętam dlaczego ale część 5 już mi się dużo bardziej podobała jak 3 i 4

@Ragnarokk Ooo to dobra wiadomość! A tę ostatnią, napisaną pośmiertnie to też czytałeś? Podobno stara się nieco wygładzić zakończenie

@Barcol Nawet nie wiedziałem że takie coś jest. Ok, też widzę że czytałem ponad 20 lat temu, bo 20 lat to ma już film, a czytałem długo przed nim

Zaloguj się aby komentować