244 187 + 32 = 244 219

Dzisiaj już -5 stopni. Zasrane ocieplenie klimatu... A tak na serio wyszedłem dzisiaj godzinę później po prostu nie wstałem wcześniej. Wczoraj i w nocy popadało więc był świeży śnieg decyzja tylko jedna jadę zrobić zdjęcie syrence. Jazda po świeżym śniegu a pod tym śniegiem lód więc dużo bardzo poślizgów od mostu gdańskiego odśnieżane ale nadal trochę świeżego śniegu było generalnie bardzo fajnie niektóre odcinki wymagające często chrupiący śnieg pod kołami widoki mimo braku słońca też fajne. Niestety na więcej nie starczyło czasu a było bardzo fajnie już nie marzlem nawet palce nie zmarzły. W tygodniu udało się osiągnąć wymagany zimowe plan 130 km tygodniowo. Na koniec umyłem rower w śniegu i do domu :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

73a8d26a-7419-4444-adde-60582e2249fe
436d93e9-a441-458c-bc1d-76bc328e8734
36ca16c3-d9d8-4293-a3a2-f7c963e71eca
0eaa415a-ed93-48ec-af25-c9b745417dc4

Komentarze (5)

onpanopticon

@mirek1512 Widzę, że bardzo lubisz tę syrenkę, często się pojawia


Ja odpuszczam, 25km/h wioter i -6/7 stopni plus opad, przez najbliższe dwa dni. A później widzę w prognozach w końcu nawet i +2. Wolę nie ryzykować, że znowu mnie przewieje i zmarnuję zbliżające się ocieplenie. Już sobie pospaceruję, a przy takim plusiku to nareszcie można będzie zrobić parę więcej kilometrów niż te ciągłe męczone na mrozie okolice 30.

mirek1512

@onpanopticon to trasa mosty najpopularniejsza w Warszawie - w lato bardzo trudno przejezdna z uwagi na tłumy. Co do przewiania to proponuję szczelnie się ubrać zwykle ciuchy od chińczyka wystarcza. Gdybym wstał wcześniej to bym pewnie dorobił jeszcze 20 km a tak to wróciłem i poszedłem od razu jako renifer na śnieżny spacer z dziećmi. Ja w zimę mam permanentny lekki kaszel i katar. Pewnie od smogu i covida. A za kilka dni zaczną się roztopy i chlapa i zatęsknię za śniegiem. Póki co ciułam sobie te 130-140 km tygodniowo

onpanopticon

@mirek1512 Ubrany to jestem dobrze, problemem jestem ja i że jak się rozochocę to cisnę i jestem cały mokry. To chwilę stanę na siuranie i już może być po mnie. Mam wrażliwe zatoki i wiatr mi je zabija, nie potrzebuję do tego nawet mrozu. Nieraz i w środku lata mnie przewieje przy 25 stopniach, ale z pizgawicą. I chodzę przeziębiony w wakacje xd


Chlapa to akurat aż tak nie przeszkadza, lubię się ubrudzić xd

mirek1512

@onpanopticon jak zdrowie słabe to... ja na szczęście z tych bardziej odpornych i dzieci też co się mega liczy przy dzieciach żłobkowo - przedszkolnych. Ale co pocenia się to ja w temperaturze powyżej zera też tak mam. Na nawet na spacerze zmieniam się w cyklu mokro-sucho. Ja nie mogę siedzieć w domu bo dziadzieje, tyje, żylaki mi się robią itp.

Swego czasu jeździłem ze swoja grupą rowerową nocą po lasach, śniegu, błocie (co by się nie działo nie stawaj), a nawet rzece - to było czasy teraz już nie ma czasów...

onpanopticon

@mirek1512 Odporny to ja jestem, zdrowy też. Problemem są jedynie zatoki, a konkretnie jedna. Jest to wina konkretnego złamania nosa i pęknięcia też pod nim, przez co mam i krzywą przegrodę i nieregularne dno zatoki. I przez to jest bardziej podatna na przewianie, bo są miejsca bez płynu i wysycha nabłonek. W planach jest operacja tego.


Więc to raczej pozostałość po kontuzji niż ogólne problemy. Bo poza tym, też raczej z odpornych.


No ruszać się trzeba i dobrze robisz, a dzieciaki podziękują za aktywnego tatę w przyszłości

Zaloguj się aby komentować