23076 + 54 = 23130
Mamo, mamo, ja chcę na Paryż - Roubaix! Ale my przecież mamy Paryż - Roubaix w domu. Ała kur*a, rzeczywiście.
W co ja się dzisiaj wpieprzyłem przy pomocy Komoota to głowa mała. Momentami wspomniany wyścig to małe piwo w porównaniu z tym, po czym przyszło mi jechać. Zamiast wkręcenia średniej 25+ km/h, to udało się ledwo 23. Jeszcze na dodatek pojechałem godzinę po treningu nóg.
Z dedykacją dla @Ist - zmotywowałeś mnie do nałożenia dystansu do 50km+, co zaprowadziło mnie na fragment tego syfu.
PS. Tufo Comtura Duo - sztos!
#rowerowyrownik




