199 + 1 = 200


Tytuł: Wspólnik


Autor: Josh Grisham


Kategoria: kryminał, sensacja, thriller


Wydawnictwo: Albatros


ISBN: 9788381254786


Liczba stron: 448


Ocena: 6/10


Jakiś czas temu zapoznałem się z pozycją pana Josha Grishama zatytułowaną "Raport Pelikana", która była naprawdę niezłą lekturą. Tak więc, by nieco "odreagować" ciężki czas czytania książki odnośnie ludobójstwa na Wołyniu, postanowiłem w celu "odreagowania" sięgnąć po coś lżejszego. I tak mój wybór padł na omawianego tu "Wspólnika", którą kiedyś zasugerował mi dobry znajomy z wykopu.


Książkowym bohaterem jest młody adwokat Patrick Lanigan, który... ginie w wypadku samochodowym. Niby wypadek, niby zwykły nieszczęśliwy incydent. Jednak niedługo po nim w dziwnych okolicznościach znika 90 milionów dolarów należących do klienta kancelarii, której zmarły Patrick był jednym ze wspólników. Rozpoczynają się gorączkowe poszukiwania, by dopaść go i odzyskać swoje pieniądze. Gdy w końcu po 4 latach go znajdują, rozpoczyna się jego potyczka z wymiarem sprawiedliwości.


Sama historia jest ciekawie skonstruowana, a intryga wciąga. Sam przekręt i jego mechanizmy są stosunkowo szczegółowo opisane, a jeśli dodamy do tego satyryczne spojrzenie na amerykański wydział sprawiedliwości, to prawnicze starcie obserwuje się z przyjemnością. Protagonista to taki cwaniaczek, który zawsze na wszystko ma odpowiedź, ale o dziwo nie irytowało mnie to jakoś mocno i nie wpływało negatywnie na odbiór pozycji.


Niestety niekiedy czuć, że autor trochę za mocno rzucił się w pogoń za sensacją, a samo zakończenie, choć zaskakujące, to też nie przypadło mi do gustu i razi nieco nielogicznością. Summa summarum jednak "Wspólnika" czytało mi się naprawdę nieźle i nie żałuję czasu spędzonego na jego lekturze.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

797757be-eaea-46c2-8518-b2cd063622f6

Komentarze (2)

Swojego czasu ktoś sprzedawał kolekcję 8 książek Grishama po angielsku, podjarany czytaniem po angielsku oczywiście zakupiłem. Po kilku potrafi się człowiek zmęczyć, najlepsza która gdzieś utkwiła w pamięci jak dla mnie to The Chamber. Raportu Pelikana akurat tam nie było, skończyło się na filmie.

Zaloguj się aby komentować