Dyskusja użytkownika SuperSzturmowiec
18 maja 1962 Urodziła się Sandra (wł. Sandra Cretu, ur. Sandra Ann Lauer)
18 maja 1962 Urodziła się Sandra (wł. Sandra Cretu, ur. Sandra Ann Lauer)
@w0jmar @SuperSzturmowiec To były porąbane czasy. Kryzys, kartki na wszystko (jak starzy palili, to nie było w domu słodyczy; no chyba, że lizałeś tyłek księdzu, to wtedy dostawałeś zachodnie słodycze z darów, rozprowadzane przez parafie), kolejki w sklepach, a potem gigantyczna inflacja i olbrzymie bezrobocie, COCOM; niby po 1989 mnóstwo rzeczy już było, ale prawie nikogo nie było na nie stać, do Chorwacji na wakacje też się nie jeździło - również dlatego, bo trwała tam wojna z czystkami etnicznymi, przy której inwazja orków na Ukrainę to pryszcz, wiele państw europejskich zostało zalanych uciekinierami.
W latach 90-tych wielu ludzi musiało pracować na czarno, bez ubezpieczenia emerytalnego, wielu zostało oszukanych i nie dostawali pensji miesiącami.
Przestępczość na początku lat 90-tych wystrzeliła, mieliśmy egzekucje gangsterów wśród przypadkowych świadków, wieczorami strach było po osiedlu chodzić, było sporo włamań do mieszkań, a na dodatek zalała nas fala żebraków i złodziei z Rumunii. Jak cię kierowca przepuścił na pasach, to znaczyło, że auto jest na zagranicznych blachach. W benzynie był ołów, czego skutki odczuwamy (jako cywilizacja) po dziś dzień. Pieprznęło w Czarnobylu.
Rozpadł się ZSRR i wszyscy srali w gacie ze strachu - bo nie było wiadomo, kto położy włochate łapska na jego broni jądrowej. Odkryto wirusa HIV, zakażenie było wyrokiem śmierci, krążyło o nim więcej szurskich teorii, niż o szczepionkach na koronawirusa - a nie mogłeś samodzielnie wszystkiego posprawdzać w Internecie, bo jak miałeś komputer z modemem (do BBS’ów) to byłeś szczęśliwcem.
Szkoła podstawowa, do której chodziłem, też była zrąbana, z j**niętymi (w 90%) nauczycielami. Do parlamentu w latach 90-tych dostało się mnóstwo ludzi, przy których PiS to ostoja uczciwości, a Kowalski i Czarnek to tytani intelektu. Kościół Katolicki przyszedł po „swoje”. Wałęsa może i był ikoną ruchu niepodległościowego, ale prezydentem okazał się miernym.
Eksplodował Challenger, wstrzymano program Buran. W radiu i telewizji pojawiły się reklamy. Rozpoczął się systematyczny zjazd PKP i PKSów.
——
To taka relacja z perspektywy człowieka, który się w tych „cudownych” czasach wychował.
Zaloguj się aby komentować