16 176,15 + 14,05 + 12,37 + 12,73 + 14,23 + 21,37 = 16 250,90
Ach piątek piąteczek piątunio 😍
Od poniedziałku coś tam ciułałem jakieś dyszki, minipapatoniki i takie tam - ale miałem w głowie jakiś papaton jeszcze przed weekendem 😉
Planowałem to na czwartek, ale wylazła mi dodatkowa robota w nocy i za późno wstałem. Nic to, spróbujemy w piątek. Budzik na 4:09 i w kimono jeszcze przed północą. O dziwo wstałem bez problemów, ale nie poszło aż tak sprawnie jak planowałem - a to szukanie ciuchów, a to karmienie kota - koniec końców wybiegłem o 4:39. Prosto w cudownie rzęsisty deszcz 😁
Tak, kiedyś nie lubiłem startów w deszczu. Ale to było kiedyś. W porównaniu do wczorajszego porannego upału (było bodajże 16°C) dzisiejszy bieg to był cudowny relaks 😌 Tak, chlupotanie w butach ciut przeszkadzało, ale tylko ciut 😎
Było fajnie, tym razem bez zakupów - wszystko w domu było. Dotarłem o 6:38, szybka kąpiel i start w codzienność.
Miłej reszty piątunia! ❤️
#sztafeta #bieganie #2137
