Mówisz jak mój stary który zawsze powtarzał że gorąca herbata na upały spoko bo organizm zaczyna się chłodzić i z potem wydała energię. Zawsze mi to brzmiało fizycznie niedorzecznie ale postanowiłem spróbować i skończyłem zapocony i wkurwiony. Żeby nie było - mój ojciec to nie jest fizyk teoretyczny, niemniej głupi też nie jest i mam szacunek do jego wiedzy. Ale że ja też sroce spod ogona nie wypadłem to zwykłem praktycznie weryfikować wiedzę, no i k⁎⁎wa na dziesiątki prób, gorący napój w gorący dzień, zawsze pozostawiał mnie spoconym i wkurwiony. No nie...