117 249 + 90 = 117 339


Oj, dobra to była niedziela. Naprzemiennie padało, grzało i ciągle wiało xD Jestem z siebie mega dumna, bo to moja dłuższa trasa na rowerze. Nie dość, że mknęłam lekko i bez marudzenia (a nawet miałam siły na więcej), to dzisiaj zero bólu czy innych dowodów na to, że 2. raz w życiu wykręciłam więcej niż moje graniczne 40 km.


Trasa z Krakowa do Oświęcimia - Wiślana Trasa Rowerowa (powrót z Oświęcimia pociągiem). W przerwie polecam domową i niepozorną knajpkę w Kamieniu z jedzeniem - jadłam gołąbki i były prawie takie, jak sama robię. Do spróbowania koniecznie proziaki z rozmaitym nadzieniem (np. z szarpanym indykiem). Knajpa to: Bożybar Przycupnij


#rowerowyrownik

5b05793d-b5aa-4e10-960a-0b110477d98e
f348c625-5756-4280-80ef-284637a7ec18
ddc3d39a-c392-42da-9478-538d6ea646ba
be4a2309-6379-4b92-87d7-66f42f44e398
292613a9-5d10-44db-a882-5610c6bc2507

Komentarze (3)

@tyci_koks no chyba czas zmienić myślenie, że nie jestem już bułą mającą zawały przy każdym podjeździe Część trasy była do Tyńca i dla mnie kiedyś to już był lvl hard, a teraz prawie nie zauważyłam, że już go minęliśmy


ja chcę jeszcze raz!!!

Zaloguj się aby komentować