116901 + 128 =117029
Niech zasłona milczenia zostanie spuszczona na tą decyzję, że zdecydowałem się wyjechać w taką pogodę. Padać miało rano, a finalnie wiatr nieco obrócił i przywiał najgorsze, deszczowe chmury. Z 5 godzin jazdy, nie padało łącznie z 15 minut, z czego 10 po wyjeździe. Dawno tak nie przemokłem. Miała być spokojna jazda w drugiej strefie tętna, a na koniec musiałem dokręcać, bo było mi coraz chłodniej. Brrr. Na plus, parę odkrytych, ładnych asfaltów.
#rowerowyrownik




