11 096 + 16 = 11 112
Dzisiaj tylko po zakupy których podobno nie da się robić na rowerze
#rowerowyrownik #rower #ruszwarszawa

11 096 + 16 = 11 112
Dzisiaj tylko po zakupy których podobno nie da się robić na rowerze
#rowerowyrownik #rower #ruszwarszawa

@rith W sumie, szczerze? Współczuję, pachniesz uzależnionym mentalnie od samochodu, który dla ciebie jest uosobieniem największych osiągnięć cywilizacji - a wcale nim nie jest.
Komfort? stanie w korkach, wydawanie kroci na naprawy i ubezpieczenie, generowanie zanieczyszczeń i życie w mieście zalanym samochodozą? Podziękuję
@tellet a ty widzę masz misję przypierdalać się tomeczkowi do każdej jazdy w deszczu rowerem tak jak i wczoraj. miałem ci tam odpisać ale doszedłem do wniosku że nie warto tracić czasu, no ale że jest sobota...
odnośnie dzisiejszego wpisu: akurat skręciłem dzisiaj podobny gownodystans jak OP, na basen, po basenie załatwić sprawy, ani się specjalnie spociłem ani specjalnie zmokłem a we wrocku nawet w sobotę miałbym komfort ale stania w korkach w aucie które też posiadam. Odpowiednie błotniki i ciuchy robią robotę.
wczorajszego: od ponad 10 lat jeżdżę całorocznie rowerem gdzie mogę, wliczając w to dojazdy do pracy, ostatnie 7 lat to miejsca z dostępem do prysznica i jakoś nigdy rowerzystów nie było więcej niż 10%, więc pomimo zapewnienia przez pracodawcę wszystkich możliwych wygód, żeby 5km nie jechać 30 minut autem, wam się po prostu nie chce. I szczerze c⁎⁎j mi do tego, ale przyjebywanie się do rowerzystów którzy udowadniają że się da ... to tak trochę wygląda jakby cię to bolało strasznie, wybijało ze strefy komfortu.
@wonsz No kozacko, jak chcesz to sobie lataj nawet i w cyklonie albo przy -20. Problem zaczyna się wtedy, gdy podobni tobie, zaczynają do⁎⁎⁎⁎⁎alać się do tego, że dojazd autem jest jakąś niebywałą zbrodnią i każdy powinien jeździć tak jak ty.
pomimo zapewnienia przez pracodawcę wszystkich możliwych wygód, żeby 5km nie jechać 30 minut autem, wam się po prostu nie chce.
Tak, nie chce się zapierdalać rowerkiem w chujowej pogodzie, by "nie stać w korku" tylko pod prysznicem/w łazience i jeździć z ciuchami na przebranie jak na j⁎⁎⁎ną wycieczkę, nawet jeśli to jest jakaś praca w biurze. Tylko wsiąść do auta, włączyć grzanie foteli, nawiew na 23c i dojechać do celu bez względu czy pada, czy piździ czy jest +30 czy -20, w koszulce i max bluzie/swetrze, jak biały, wygodny człowiek XXI wieku, a nie jak robak, któremu wmówiono że bez wożenia ciuchów w deszczu i prysznicu by nie j⁎⁎ał 8h wszystkim dookoła, to zabija planetę...
Chcesz, to ganiaj i się potem przebieraj choćby i 5 razy, ale nie mów innym "że się da", bo zupę też można jeść widelcem, tylko trochę chujowo to wychodzi, NO ALE SIĘ DA.
@tellet no i doszliśmy do sedna problemu - sam rozróżniłeś ludzi którzy próbują cię na siłę wciskać na rower, z tymi mi też nie po drodze, i tych którzy mówią o tym że się da i nie potrafię zrozumieć czemu przypierdalasz się do tych drugich, czemu, skoro nic ci do tego że jeżdżą w błocie jak zwierzęta, mają nie mówić o tym że się da? A nie pamiętam żeby OP kogoś na siłę na rower wciskał...
Zaloguj się aby komentować