108 000 zł na dziecko od państwa i zero efektu. 10 lat programu 500+ w liczbach

Skutki programu 500+, wprowadzonego w 2016 roku przez rząd PiS, który miał zwiększyć liczbę urodzeń w Polsce. Rodzice mogą otrzymać łącznie ok. 108 tys. zł na dziecko, jednak efekt demograficzny okazał się niewielki. Krótkotrwały wzrost liczby urodzeń nastąpił jedynie w latach 2016–2017, po czym liczba narodzin zaczęła systematycznie spadać. W 2025 roku urodziło się tylko 238 tys. dzieci, znacznie mniej niż wcześniej. Podniesienie świadczenia do 800+ również nie poprawiło sytuacji. Autor wskazuje, że problem niskiej dzietności wynika z wielu czynników, m.in. braku mieszkań, niepewności ekonomicznej i zmian społecznych, dlatego same transfery pieniężne nie rozwiązują problemu demograficznego.


#800plus #500plus #pis #polityka

Bezprawnik

Komentarze (6)

Wprawdzie nie wpłynęło na wzrost liczby urodzeń, ale ile kredytów i samochodów spłacono!


Zamiast dawać, to powinny być spore ulgi podatkowe dla pracujących posiadających dzieci.

No ale zabrać i dać w łapę to bardziej widowiskowe niż mniej zabrać w podatku...

Dodatkowo żeby zabrać mniej w podatku, to jeszcze taki rodzic musi pracować... A wymagać pracy od bezrobotnych to za wiele!


Moja skromna opinia.

To już ten model Czeski wydawał się lepszy - przez pierwsze 3 lata wypłata od państwa. Później dziecko może spokojnie pójść do przedszkola, a matka do pracy.

@JanPapiez2 Można, tylko 800 zł to nie wypłata za którą można się utrzymać/potencjalny zysk kiedy nie było by dziecka. W momencie kiedy rodzi się dziecko, matka nie może zarabiać - dostaje zasiłek o ile ma umowę o pracę - można by to zastąpić, po prostu zasiłkiem - niezależnie od umowy o pracę. Za to 800+ zlikwidować - bo matka po odchowaniu dziecka do wieku 3 lat może wrócić do pracy i normalnie zarabiać.

Z mojej perspektywy widzę inne przyczyny. Choćby praca. Ileż się człowiek musi naskakać żeby mieć normalną umowę żeby kawałek L4 uświadczyć? I zero gwarancji że po macierzyńskim miejsce będzie czekać. Mając kredyt i gównianą umowę, trzeba mieć nierówno pod sufitem albo dobrze zarabiającego partnera/ małżonka żeby myślec o założeniu rodziny.


Państwo coraz więcej wymaga od przedsiębiorców a co na pracownikach, tylko to jest wszystko krótkowzroczność, bo za x lat te dzieci które się teraz nie urodziły, nie zostaną ani klientami ani pracownikami.

Zaloguj się aby komentować