1 litr Szczęścia. Kawunia z tradycyjnej kawiarki. Dobra włoska, kawa, mleko kokosowe, syrop imbirowy, cukier z szczyptą chilii i cynamonem.
Fun fact, wiecie, że w Włoszech Star Bucks się nie sprzedaje, nie uznają tego jako kawy nawet. Też kawa, ma największą marże jeśli chodzi o napoje. Według mnie Starbucks to szczyt dobrego marketingu. Za podobną pojemnościowo kawę, której litr kosztował mnie 3zł to w Starbucks musiał bym wydać ok. 40zł za podobną pojemność. Gdzie koszt składników i przygotowania jest dużo niższy niż w przypadku przykładowo takiego Big Mac, który tyle nie kosztuje.
Też jako minimalista nigdy nie planuję korzystać z ekspresu. Niby szybciej zrobię kawę ale nigdy nie czułem pełnej kontroli nad procesem, gdzie robiąc ręcznie to każda kawa ma unikatowy smak. Czegoś dosypię więcej, czegoś mniej i tworzy się niepowtarzalna kompozycja smaku.
Macie jakąś dobrą kawę do polecenia?
Chillowej niedzieli wszystkim.
#gownowpis #przemyslenia #kawa
