Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Niezwykle ważne przy posiadaniu słoni bojowych było zaopatrzenie się w doświadczonych poganiaczy tych zwierząt, czyli kornaków. Ich zadaniem było codzienne dbanie o zwierzę: karmienie, pojenie, czyszczenie, a w razie odniesienia przez nie ran lub w wypadku choroby specjalna pielęgnacja. Oprócz opieki nad słoniem najważniejszą funkcją kornaka było prowadzenie słonia.
Poganiacz dosiadał zwierzęcia na karku. Nie posiadał przy tym żadnych strzemion, a utrzymywał się we właściwej pozycji przez przytrzymywanie się ciała słonia. Wytresowany słoń reaguje i daje się kierować przy zastosowaniu poleceń głosowych i poklepywaniu. Najtrudniejszym zadaniem kornaka było zapanowanie nad słoniem w czasie walki. Gdy zwierzę wymykało się spod kontroli, w użycie wchodził oścień. Dzięki niemu kornak był w stanie zapanować nad rozdrażnionym kolosem. Jeśli kłucie nie pomagało, słoniem dało się jeszcze sterować przez wbicie ościenia w odpowiednio prawe lub lewe ucho zwierzęcia i ciągnięcie. Silny ból zmuszał słonia do zmiany kierunku. W wypadku, gdy wszystkie sposoby zawiodły, a słoń zagrażał własnym oddziałom, kornak miał możliwość uśmiercenia zwierzęcia - wbijał przy użyciu drewnianego młotka metalowy klin pomiędzy kręgi szyjne nieszczęsnego stworzenia i w ten sposób zabijał je na miejscu.
Sposób ten był zapewne ostatecznością, stosowaną tylko w wypadku autentycznego zagrożenia dla losów bitwy. Słoń bojowy był zbyt cenny, aby poświęcać go lekkomyślnie, bez wyraźnej konieczności. Kornacy opiekujący się słoniami indyjskimi byli Hindusami i przybywali wraz ze swymi podopiecznymi ze wschodu. Ponieważ w trakcie walki stanowili oni wyborny cel dla przeciwnika, zapotrzebowanie na nich mogło być nawet większe niż na same słonie. Zawsze jednak zdobycie bestii wraz z jej opiekunem dawało podwójną korzyść tym, którzy nie mogli pozwolić sobie na sprowadzenie nowego tresera z Indii. Poganiacze słoni północnoafrykańskich rekrutowali się zapewne spośród Numidyjczyków lub plemion zajmujących się chwytaniem tych zwierząt.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący scenę ukarania tebańskiej królowej Dirke
Rzymski fresk ukazujący scenę ukarania tebańskiej królowej Dirke. Malowidło pochodzi z Pompejów i datowane jest na ok. 30 rok n.e. Obecnie artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu (Włochy).
Według mitu królowa miała zostać przywiązana do rogów zwierzęcia przez braci Amfiona i Zetosa. Historia ta była chętnie przedstawiana w kulturze.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wegecjusz (Publius Flavius Vegetius Renatus, IV wiek n.e.) - pisarz z dziedziny militariów, autor dzieła "O sztuce wojskowej":
"Ten, który nie może polegać zarówno na liczebności, jak i na dzielności swych żołnierzy, jeśli zostanie zmuszony do bitwy, powinien rozpocząć ją swym prawym skrzydłem i usiłować w ten sposób przełamać szyki lewego skrzydła wroga, reszta jego armii winna wówczas pozostawać w sformowana w linię prostopadłą do frontu i rozciągniętą w kierunku tyłów na kształt oszczepu. Jest to szósta formacja"
• łacina: [Qui nec numero militum nec uirtute confidit, si depugnaturus est, de dextra sua sinstram alam hostium pulset reliquis suis porrectis in similitudinem ueri, qui sextus est modus]
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ciekawe znalezisko z czasów rzymskich, z dzisiejszej Francji. Czaszka rzymskiego legionisty, który poległ w czasie wojen galijskich, około roku 52 p.n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Grób Aleksandra Wielkiego już w starożytności był obiektem kultu i celem wypraw. Po dziś dzień nie do końca jest jasne, gdzie się znajdował. Podobno w roku 48 p.n.e. Juliusz Cezar odwiedził grobowiec, w którym złożone było ciało wielkiego wodza macedońskiego. W jego ślady poszedł, po śmierci Kleopatry, jego adoptowany syn - Gajusz Oktawian. Kronikarze wspominają, że na grobie zdobywcy złożył bukiet kwiatów, a nad jego głową kazał umieścić złoty diadem.
Byli także Rzymianie, którzy zazdrościli Aleksandrowi Macedońskiemu sławy i dokonań. Cesarz rzymski Kaligula do tego stopnia zazdrościł Aleksandrowi wyczynów, że zechciał nawet obrabować zwłoki. Legenda mówi, że szpiedzy szalonego cesarza splądrowali grobowiec, wywożąc z niego złoto i klejnoty (sama trumna ze szczerego kruszcu ważyła ponoć 30 ton), a sam Kaligula zerwał brutalnie z piersi martwego dowódcy bezcenny napierśnik.
Wiele lat później inny władca Rzymu - szlachetny cesarz Septymiusz Sewer wyłożył pieniądze na naprawę grobowca. Jednak w 218 roku n.e. jego syn - Karakalla motywowany ciekawością, kazał wyjąć z grobowca tunikę, pas, pierścień i inne drobiazgi Aleksandra. Dokładnie je obejrzawszy, zostawił na zewnątrz trumny.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 16 n.e. - urodziła się Julia Druzylla, córka wodza rzymskiego Germanika, siostra cesarza Kaliguli. Była faworyzowana przez Kaligulę, a rozpowszechnione plotki twierdziły, że była również jego kochanką. Nie wiemy, czy bliskie stosunki między rodzeństwem miały rzeczywiście seksualny charakter, czy były to tylko próby dyskredytowania prywatnego życia cesarza. Po nagłej śmierci 10 czerwca 38 r. Julia została pochowana z honorami Augusty, ogłoszona przez senat na żądanie Kaliguli boginią i czczona pod imieniem Pantei. Była pierwszą kobietą w historii Rzymu, która została deifikowana. Swojej urodzonej później córce - Julii, Kaligula dał imię Druzylla - po ulubionej siostrze.
• 307 n.e. - zmarł cesarz Sewer II. Był on oficerem armii rzymskiej, wiele lat służył w Panonii, obwołany cesarzem 1 maja 305 roku współcesarzem (cezarem) za Konstancjusza Chlorusa. Po śmierci Chlorusa 25 lipca 306 roku razem z Galeriuszem brał udział w nieudanej próbie pozbawienia tronu cesarza Maksencjusza. Poddał się Maksymianowi (ojciec Maksencjusza) w Rawennie, odwieziony do Rzymu i tam później zabity.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Przedsionek tzw. Domu Efeba w Pompejach (Casa dell’Efebo). Na zdjęciu widać na nim gipsowy odlew fragmentu drzwi wejściowych do domu, podpartych drewnianym drągiem blokującym skrzydła. Drąg oczywiście się nie zachował, ale wykonano jego gipsowy odlew.
Gdy dobrze się przyjrzeć, w wieku domach w podłodze przy wejściu jest wgłębienie w posadzce. Prawdopodobnie, właśnie w celu blokowania wejścia od środka.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wspaniały rzymski karneol z wizerunkiem artysty w trakcie malowania popiersia kobiety. Obiekt datowany jest na I-III wiek n.e. i ma długość zaledwie 1,2 cm.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski sarkofag znaleziony w barze na plaży w Bułgarii
W Warnie (Bułgaria) w 2024 roku jeden z turystów zauważył, że w barze na plaży znajduje się nietypowy stół. Jak się okazało był to liczący 1700-letni rzymski sarkofag (o wymiarach 90 cm х 235 cm х 75 cm), który służył jako stolik.
Według badaczy z muzeum archeologicznego i ministerstwa kultury Bułgarii zabytek pochodzi z II-III wieku n.e. i posiada bogate zdobienia: wieńce, girlandy, winogrona, głowy zwierzęce i broń.
Obiekt przekazano lokalnemu muzeum archeologicznemu. Policja sprawdza, w jaki sposób taki zabytek znalazł się w takim miejscu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Twój artykuł o zwyczajach pogrzebowych. Wspomina o popularyzacji sarkofagów w 2w. n.e. Nie znalazłem na szybko źródła pomagającego odróżnić taki nowoczesny sarkofag od popularnego od chociażby wieków ołtarza funeralnego zakładu pogrzebowego, lub od np. katafalku, ale próbowałem ... Patrząc na zdjęcia wydaje się że ta skrzynia nie ma na sobie scen z życia zmarłego, ani inskrypcji
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Para uprawiająca seks na łodzi podczas żeglugi po Nilu
Rzymski marmurowy relief przedstawiający parę uprawiającą seks na łodzi podczas żeglugi po Nilu. Nieopodal stoi sternik w spiczastym kapeluszu, a przed łodzią widać zad hipopotama. Scena erotyczna jest prawdopodobnie satyrycznym przedstawieniem Marka Antoniusza i Kleopatry.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymskie naczynie z metalu, z pozostałościami emaliowanej dekoracji. Obiekt został znaleziony w grobie w Pinguentum (dzisiejszy Buzet, Chorwacja), ale wykonany został w Brytanii lub Galii w II wieku n.e. Artefakt znajduje się w Kunsthistorisches Museum w Wiedniu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W każdym obozie wojskowym Rzymian budowano latryny, zasilane bieżącą wodą z pobliskich strumieni. Analiza zawartości szamba, wypłukiwanego z tych sanitariatów, pozwoliła archeologom zrekonstruować dietę rzymskich żołnierzy (okazuje się, że nie tylko kopanie w ziemi, ale także w... ekskrementach może być niezwykle korzystne dla nauki). Rzecz w tym, że zachowały się tam resztki przetrawionych nasion. Oto w zimnej Brytanii, na linii umocnień zwanej murem Hadriana, często jadano takie produkty, jak: oliwki, figi i daktyle, choć nie gardzono także jabłkami.
Większość owych owoców egzotycznych musiano sprowadzać znad Morza Śródziemnego znacznym nakładem sił i środków. Zapiski na tabliczkach z kory brzozowej, znalezionych w forcie w Vindolanda (dziś Chesterholm w północnej Anglii) wspominają także o piwie, boczku, kwaśnym winie i… owsiance. Z kolei analiza śmietnisk, na których zalegały sterty wyrzuconych kości, mówi o preferencjach dotyczących mięsa. Najchętniej jadano wieprzowinę, choć nie gardzono też baraniną i wołowiną. W niektórych rzymskich obozach znajdujemy również ślady, świadczące o konsumowaniu wielbłądów i psów. Z kolei w innych miejscach wyraźnie unikano koniny, prawdopodobnie ze względu na sentyment do własnych wierzchowców.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Antyczny Rzym znamy z pięknych willi i majestatycznych budowli, w których mieszkały elity państwa. Większość jednak społeczeństwa rzymskiego mieszkała w małych mieszkaniach, pojedynczych pokojach lub apartamentach bez jakichkolwiek udogodnień. Wodę nabierali z publicznych studni lub fontann zasilanych akweduktami. Z pewnością nie pobierano wody z rzek, gdyż zdawano sobie sprawę z ich silnego zanieczyszczenia.
Oczywiście higiena w Rzymie mogła budzić wiele zastrzeżeń, gdyż (szczególnie w wielopoziomowych budowlach mieszkalnych) nie było ustępów i nieczystości wylewane były wprost na ulice. Istniał nawet zapis, że za oblanie przechodnia prawo przewidywało karę za "przyodziewek i straty na honorze", niemniej przypadki oblania zdarzały się chyba dość często.Podobnie było ze śmieciami. W większości jednak wszelkie odpadki były zbierane w uliczkach między budynkami, co niekiedy powodowało liczne zatory. Dla obmycia ciała udawano się do publicznych lub płatnych łaźni. Jako że nie było miejskich usług sprzątających, okolica była z pewnością przepełniona nieciekawym zapachem, a na domiar złego panoszące się psy i koty roznosiły liczne choroby.
Niekiedy mieszkania posiadały latryny, jednak z reguły znajdowały się one tuż przy aneksie kuchennym, co naturalnie powodowało przenoszenie się drobnoustrojów na spożywane jedzenie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/