Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Znany chyba jest wszystkim ewenement pod postacią Gajusza Werresa i jego nadużyć jako namiestnika Sycylii. Był w swych poczynaniach tak zuchwały i chciwy, że możemy się spodziewać, iż nie było dla niego żadnej świętości, czy też granicy, której przekroczyć by nie mógł w swych nadużyciach względem państwa i osób prywatnych, o czym świadczy chociażby odmowa oddania korynckich waz samemu Markowi Antoniuszowi w 43 roku p.n.e., co przypłacił życiem.
Samowola Werresa na Sycylii doszła nawet do tego, iż pewnego obywatela rzymskiego, który chciał wznieść nań skargę, kazał poddać chłoście, a następnie ukrzyżować. Nieszczęśnik umierając w męczarniach stale powtarzał: "Jestem obywatelem rzymskim"} na co Werres odrzekł: "Niech patrzy... na ojczyznę. Niech umiera w obliczu praw i wolności".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Gajusz Juliusz Cezar (Gaius Iulius Caesar, 100 - 44 p.n.e.) - polityk, wódz, dyktator i pisarz:
"Moja żona musi być wolna nawet od cienia podejrzeń"
• łacina: [Quoniam meos tam suspicione quam crimine iudico carere oportere]
• opis: w ten sposób Juliusz Cezar usprawiedliwiał oddalenie swej żony, Pompei. Cezar uważał, że została skompromitowana przez Publiusza Klodiusza, który w przebraniu przedostał się do jej domu w dniu święta Dobrej Bogini, zastrzeżonego tylko dla kobiet. Słowa także w wersji: "Ponieważ - rzekł - sądzę, że moi najbliżsi nie powinni podlegać nie tylko winie, lecz nawet podejrzeniu".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska zabawka dziecięca znaleziona w grobie dziecka na stanowisku archeologicznym Više w rzymskim mieście Viminacium (okolice miasta Kostolac, we wschodniej Serbii).
Obiekt ukazuje konia na czterech kółkach. Datowany jest na Ii wiek n.e. i wykonany jest z malowanej terakoty. Obecnie obiekt znajduje się w muzeum w Požarevac.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Elian Klaudiusz, rzymski pisarz przekazuje, że według antycznych jednym z najprzystojniejszych Greków był Alkibiades a wśród Rzymian Scypion. Nie wiemy jednak, o którego Scypiona chodziło czy Starszego czy Młodszego.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Po tragicznej klęsce Rzymian pod Kannami w 216 roku p.n.e. Rzym był do tego stopnia pozbawiony rekrutów, że werbował do armii nawet niewolników. Określano ich mianem voluntarii lub volones.
W sytuacji kiedy zaczynało brakować Rzymowi wolno urodzonych mężczyzn zdolnych do walki, Rzymianie nie mieli innego wyjścia. Do rzymskich punktów poborowych zgłosiło się ponoć 8000 młodych i zdolnych do walki niewolników, którzy utworzyli osobny oddział. Otrzymali oni uzbrojenie (z pieniędzy państwa), a w zamian za służbę obiecano im wolność.
Konsul w roku 215 p.n.e. - Tyberiusz Grakchus (dziadek słynnych braci Grakchów) - objął dowództwo nad armią niewolników. Grakchus ponoć wykazywał się dużą łagodnością wobec niewolników, którzy próbowali wykorzystać sytuację, aby uciec. Po jednej ze zwycięskich bitew wyzwolił niektórych niewolników w swoim legionie, którzy mimo wszystko pozostali przy nim. Dzięki swojej postawie zaskarbił sobie szacunek żołnierzy.
W 214 roku p.n.e. Grakchus został prokonsulem i nadal dowodził legionem niewolników i regularnej armii. W tym czasie prowadził walki w centralnej i południowej Italii z oddziałami Hannibala.
Finalnie w roku 213 p.n.e. ponownie został konsulem, by w roku 212 p.n.e. zginąć w Lukanii w trakcie kąpieli w termach. Dowódca miał zginąć podstępem, jednak Hannibal zorganizował mu należyty pogrzeb i zwrócił prochy do Rzymu. Nie znamy jednak dalszych losów niewolników w armii rzymskiej.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Poród pośladkowy (dziecko rodzi się z nogami i pośladkami skierowanymi do kanału rodnego) już od czasów antycznych uważany był za niebezpieczny. Pliniusz Starszy określa osoby narodzone w ten sposób, jako agrippae, czyli "urodzeni z trudem".
Z racji na wiele zagrożeń związanych z takim porodem obecnie zaleca się stosowanie "cesarskiego cięcia". W antycznym Rzymie na taki zabieg decydowano się jedynie w przypadku śmierci matki lub prawdopodobnie w ostateczności, kiedy życia kobiety nie można było już uratować. Brak odpowiednich warunków sanitarnych powodowały, że kobieta wówczas umierała.
Co interesujące, Pliniusz podaje, że w sposób pośladkowy narodził się słynny rzymski wódz i przyjaciel Oktawiana Augusta - Marek Agrypa - który był jednym z niewielu, któremu udało się spędzić życie pomyślnie. Jak zaznacza jednak Pliniusz, co innego można powiedzieć o jego potomkach, gdyż zarówno wnuk Kaligula, jak i prawnuk Neron okazali się być niezrównoważeni.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska mozaika przedstawiająca boga Bachusa siedzącego na lamparcie. Obiekt pochodzi z III-IV wieku n.e. i znajduje się w pozostałościach pałacu cesarskiego w Felix Romuliana (obecny Gamzigrad, wschodnia Serbia).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Neron często brał udział w igrzyskach olimpijskich jako woźnica. W czasie jednych z nich nawet powoził zaprzężonym w dziesięć koni rydwanem. Nie miało dla niego znaczenia to, że wcześniej krytykował króla Mitrydatesa za dokładnie takie samo, jak to ujął, popisywanie się. W czasie wyścigu Neron spadł z rydwanu i służba musiała mu pomóc dostać się z powrotem na zaprzęg.
Pomimo tego, że cesarz nie potrafił utrzymać prawidłowego kursu jazdy i nie przekroczył linii mety został uznany zwycięzcą.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska mozaika podłogowa ukazująca ciasto migdałowe. Obiekt datowany na II wiek n.e. Artefakt znajduje się w Art Institute of Chicago. Mozaikę odkryto w 1823 roku w winnicy na Monte Rosario, za bramą Porta Portuensis w Rzymie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Pod Zurychem (Szwajcaria) znajdują się pozostałości po rzymskiej willi wiejskiej (Villa Rustica). Początkowo, w I wieku n.e., budowla składała się z prostej konstrukcji i jednej dużej izby. Z czasem izba została przedłużona w kilku etapach i otrzymała różne skrzydła, w tym łaźnię, stodołę oraz pomieszczenia dla służby. Willa znajdowała się w prowincji Germania Superior.
Studnia w Villa Rustica.
Willa była częścią większego kompleksu otoczonego murami i była zdobiona malowidłami ściennymi i mozaikami. Przed rezydencją znajdowała się monumentalna studnia.
Ruiny Villa Rustica pod Zurychem.
Pozostałości willi znane są od co najmniej XIX wieku. Części dworu były systematycznie wydobywane od 1963 roku. Od roku 1970 kompleks jest skansenem, a ruiny można podziwiać bez dodatkowych opłat. Większość murów i ruin znajduje się pod gołym niebem - wyjątkiem są mozaiki, które zostały zadaszone.
Zadaszone pozostałości łaźni i mozaik.
Co ciekawe, na miejscu skansenu znajduje się palenisko - tym samym można spędzić przyjemny wieczór przy ognisku i w otoczeniu rzymskiej historii.
Miejsce na ognisko w skansenie Villa Rustica pod Zurychem.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jak pisze Michael Grant, antyczne źródła rzymskie są niejasne i trudne do jednoznacznej interpretacji. Pradawne obrzędy odnotowywano w kalendarzach świąt. To, co do nas z tego dotarło, zawiera nieco materiału, sięgającego w przeszłość aż do czasów królów rzymskich. Takie bowiem religijna wydarzenia - dopełnianie corocznych obrzędów religijnych - początkowo miały największą szansę na przechowanie się w pamięci Rzymian.Archiwiści świątyń i członkowie różnych kapłańskich kolegiów przekazywali z pokolenia na pokolenie rok i dzień, w którym ślubowano zbudowanie świątyni, í dzień, w którym każda z tych świątyń była poświęcona.Najstarszą rzymską (łacińską) "prozę" i zarazem rejestrację historii Rzymu reprezentowały zatem urzędowe zapiski cenzorów i ponty-ków, zwane commentarii – czyli "rzeczy godne pamięci"} oraz spisy urzędników (libri lintei - "księgi płócienne).
Niestety do nas dotarły szczątki tych zapisów w późnej postaci - głównym powodem zniszczenia większości starszych zapisów był najazd Galów w IV wieku p.n.e. Najstarszy pozostał nam więc potrzaskany kalendarz z Ancjum (pierwsza połowa I wieku p.n.e.).
Żyjący już w czasach Juliusza Cezara polityk i pisarz Marek Tuliusz Cycero podał na ten temat ważną informację:
Od najwcześniejszego okresu dziejów miasta każdy kolejny pontifex maximus zapisywał wszystkie wydarzenia roku, w których sprawował urząd, utrwalał je na białej tablicy, a potem umieszczał ten zapis wysoko w swoim domu" (w specjalnej budowli zwanej regia).
- Cyceron, De Oratore , II.52
A więc te skrupulatne działania zapewne też pontyfikowie zawdzięczali ich twórcy i pierwszemu instruktorowi, królowi Numie.
To zapisywanie jak najbardziej pasuje do zaawansowanej już kultury miejskiej i do starannych pedantycznych wręcz Etrusków, natomiast niezbyt pasuje do archaicznej agrarno-pasterskiej w swojej osnowie i nieco zapóźnionej kultury Sabinów, spośród których miał Numa się wywodzić zdaniem późniejszych rzymskich historyków.
Taką białą tablicę informacyjną nazywano album (od białej barwy). Zapisywano farbą czarną albo czerwoną, wymazywano zamalowując białą farbą, aby zrobić miejsce na nowe zapisy. Te najstarsze zapisy urzędowe nazywano annales, "roczniki". Były to w swoim zasadniczym zrębie zestawy kalendarzowe wraz z wykazem- dni, w które wolno było zwoływać zgromadzenia i odbywać sądy. Obejmowały one również imiona konsulów i innych wyższych urzędników.
Te "kroniki pontyfikalne" (Tabulae pontificum), wymazywane i na nowo zapisywane w każdym kolejnym roku, zawierały listę dorocznych świąt, przeplecioną (w pustych miejscach między świętami) zapisem tego, co się wydarzyło w dniach, gdy właśnie odprawiano – ceremonie - odnotowywano na przykład zawarte traktaty, a także opisywane te przypadki, kiedy bogowie, jak mniemano, okazali niezadowolenie z powodu jakichś religijnych wykroczeń (prodigia) i należało ich przebłagać odpowiednią ofiarą (piaculum).
Rejestrowały więc one takie naturalne i polityczne kataklizmy jak wojny, klęski żywiołowe, zaćmienia słońca lub księżyca. Prawdopodobnie jakaś część tego ten zasobu informacji przetrwała złupienie Rzymu przez Galów (lata 390-387 p.n.e.), ale nie jest to pewne.
Felice Giani, Numa Pompiliusz otrzymuje prawa Rzymu od nimfy Egerii
Znany polityk i cenzor Appiusz Klaudiusz Caecus spowodował wydanie w 304 roku p.n. e. kalendarza, którego zasady zostały w ten sposób upublicznione. Wydany kalendarz m.in. podawał wszem wobec, kiedy i w jaki sposób (w dni "pomyślne"} fasti) można było i należało wnosić sprawy do sądu. Sprawy te przestały stanowić więc zastrzeżoną "tajemnicę zawodową" pontyfików. To też doprowadziło z czasem do zaniku białych tablic pontyfikalnych.Ok. 130 roku p.n.e. zaprzestano zapisywać te fakty na tablicach, przepisano je do ksiąg w 128 p.n.e., jakiś nie znany- nam z imienia badacz historii nadał tym materiałom formę jednolitej kroniki - informacje do tej pory w nich zgromadzone wydano jako Annales Maximi (czyli "Roczniki Główne").
Stanowiły one źródło i podstawę dla późniejszych historyków rzymskich którzy też początkowo spisywane przez siebie według kolejnych lat dzieje nazywali Annales - wspomina o tym późniejszy grecki historyk Dionizjusz z Halikarnasu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/