Kto jezdzil za dziecka na obozy ten na pewno ma te traume. Pamietam jak niektorzy koledzy mieli lepsze, markowe spiwory i pakowali je bez najmniejszego problemu w cos wielkosci tabletki witaminy C, a ja k⁎⁎wa w drewniana skrzynie na skarby nie moglem tego gowna wcisnac.