Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 347 n.e. - urodził się Teodozjusz I Wielki, ostatni cesarz rzymski całego Imperium Rzymskiego, władający zarówno wschodnią jak i zachodnią częścią cesarstwa. Znakomity wódz. Po klęsce Rzymian pod Adrianopolem (378 n.e.) mianowany przez cesarza Gracjana współrządcą (augustem) we wschodniej części cesarstwa. Na drodze układów i zwycięstw osadził Gotów między Dunajem i Bałkanami (382 n.e.), wcielając ich do wojska rzymskiego. W 395 roku podzielił Imperium Romanum na wschodnie - greckie (przypadło Arkadiuszowi) i zachodnie - łacińsko-romańskie (otrzymał je Honoriusz).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska statuetka wykonana z kości słoniowej przedstawiająca aktora tragicznego. Figura przedstawia prawdopodobnie aktora w tragicznej roli kobiecej, w masce, kostiumie i peruce. Obiekt datowany na I wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Sprzeczki małżeńskie i niedopasowanie małżonków nie jest przypadłością jedynie czasów współczesnych. Dowodem na to może być związek małżeński z bliskiego kręgu rodzinnego Cycerona.
Z pewnością jednym z bardziej żałosnych związków małżeńskich w Rzymie, o którym zachowały się informacje (za sprawą listów Cycerona), jest małżeństwo brata Cycerona - Kwintusa oraz Pomponii - siostry przyjaciela Cycerona, Attyka. Co ciekawe, w listach obwiniana jest głównie kobieta.
Cyceron przytacza chociażby sytuację, kiedy w domu Kwintusa i Pomponii miała miejsce uczta. Ponoć w jej trakcie, w obecności gości, kobieta miała warknąć: "Czuję się jak obca we własnym domu". Kwintus miał na to odpowiedzieć skarżąco: "Widzicie, co muszę znosić każdego dnia!". Ponoć ich ciężki związek przetrwał o dziwo 25 lat. Ostatecznie para się rozwiodła, a sam Kwintus miał podsumować: "Nie ma nic lepszego niż nie musieć dzielić z nikim łoża".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 49 p.n.e. - Juliusz Cezar przekroczył Rubikon czym rozpoczął wojnę domową. Cezar wypowiedział słynne słowa - Kości zostały rzucone! - podczas przekraczania rzeki Rubikon, będącej symboliczną granicą pomiędzy Galią a Italią. W prawie rzymskim obowiązywał legiony zakaz przekraczania tej granicy, a ponieważ Cezar tą regułę złamał, było to de facto wypowiedzenie wojny. W ten sposób rozpoczął wojnę domową, która zakończyła się jego triumfem i pokonaniem swojego głównego rywala - Pompejusza.
• 69 n.e. - Galba adoptował, a więc wyznaczył na swojego następcę, Lucjusza Pizona.
• 381 n.e. - przyjęto edykt Teodozjusza I, który uznawał niceańskie wyznanie wiary za prawnie obowiązujące w państwie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Lekarze nie mieli najlepszej opinii w antycznym Rzymie
Antyczni Rzymianie pierwotnie nie darzyli lekarzy wielkim szacunkiem. Ich wiedza i ewentualne remedia pochodziły z życia wiejskiego. Leczono za pomocą prostych domowych środków. Katon Starszy pisze, iż stosowną wiedzą powinien dysponować ojciec rodziny - pater familias.
Tak Plutarch ukazuje jego podejście do medycyny:
A sobie sam napisał zbiór przepisów, według którego osobiście leczył i pielęgnował chorych domowników. Nigdy nie stosował dłuższego poszczenia. Choremu dawał jarzynę ze strzępkami mięsa kaczki, dzikiego gołębia albo zająca. To miało być dla słabych lekkie i odpowiednie. Tylko że po ich spożyciu ma się liczne sny. Ale przy takim leczeniu i takiej diecie, mówił, i on sam jest zdrowy, i w zdrowiu utrzymuje swoich ludzi w domu.
- Plutarch z Cezarei, Katon Starszy, 23
Pierwszymi lekarzami byli często greccy niewolnicy (servi medici). Rzymianinowi nie wypadało wykonywać tej profesji. Mnóstwo też było szarlatanów, niedouczonych znachorów i magików.
W II wieku p.n.e. sukces chirurga ran Archagatosa przetarł szlak innym lekarzom, jednak ze względu na swoje działania, które łączyły się z silnym bólem u pacjentów nadano mu przydomek Carnifex, czyli "kata".
Społeczeństwo rzymskie z dużą nieufnością odnosiło się do cudzoziemskich lekarzy. Swoje zdanie na temat greckich lekarzy przedstawił Katon Starszy. W swoim liście do syna pisze:
(...) o Grekach tych powiem (...), jest to rodzaj ludzi bardzo niegodziwych, nie dających się pouczyć... A tym bardziej gdy nam swoich lekarzy ześle. Ci sprzysięgli się między sobą zgładzić wszystkich barbarzyńców lekarstwem (...) I za to każą sobie płacić, aby ufność pozyskać i tem łatwiej mordować... Zakazuje ci tedy mieć związki z lekarzami (...).
- Pliniusz Starszy, Historia naturalna, 29.13–14
Wielu Rzymian korzystało z usług podejrzanych medyków oferujących tajemnicze maści, eliksiry lub wznoszących modły do bogów. Z czasem w państwie rzymskim powstała swego rodzaju rywalizacja między lekarzami, którzy chcąc zdobyć sławę przepisywali różnego rodzaju lekarstwa i zalecenia dla chorego, co nierzadko kończyło się dla niego śmiercią. Ciekawy fragment pozostawił Pliniusz Starszy.
Widocznie lekarze staczali ciężkie walki i często przegrywali, albowiem na jednym z grobowców znajdujemy napis Iatronices, co znaczy – "zwycięzca lekarzy". (...)Nikczemne około chorych kłótnie, gdy jeden z drugim nie zgadza się. Stąd też ten głośny napis na pomniku pewnego nieszczęśliwego: "Zabiła mnie wielka liczba lekarzy".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Nieopodal Rzymu w mieście Palestrina (tym, którzy czytali „Liwię”, znanym jako Praeneste…) znajduje się niewielkie muzeum archeologiczne umiejscowione tam, gdzie kiedyś stała słynna na całą Italię świątynia Fortuny Primigenii. W jego najwyższej sali umieszczono tzw. Mozaikę Barberini, czyli najlepszy dowód, że muzea w mniejszych miejscowościach też mogą kryć prawdziwe skarby i że warto je odwiedzać.
Mozaika przedstawia krajobraz Egiptu. Nie jest to jakieś konkretne miejsce, a raczej „symboliczna widokówka” przypominająca nasze turystyczne kolaże reklamowe. Na jednym obrazie artyści-rzemieślnicy umieścili różne charakterystyczne elementy egipskiego pejzażu: od źródeł Nilu wysoko w górach (górna część mozaiki) po krajobrazy w delcie. Krajobraz możemy interpretować jako wijącą się rzekę albo jako Nil podczas wylewu. Widzimy mieszankę kulturową okresu ptolemejskiego: hellenistyczne świątynie o smukłych kolumnach obok tradycyjnych, przysadzistych sanktuariów z wysokimi pylonami i wielkimi posągami po obu stronach bramy wejściowej. Mamy tam rozbawionych ludzi podczas bankietu (od razu pojawia się skojarzenie z dionizyjskim lub bachicznym upojeniem) obok kapłanów niosących posąg bóstwa w oficjalnej procesji.
Mozaika Barberini to prawdziwa skarbnica scenek rodzajowych, dzięki którym możemy sobie lepiej wyobrazić świat ptolemejskiego Egiptu. Dolna część do nawiązania do społeczeństwa i kultury materialnej Egiptu. Tam możemy zobaczyć np.:
łodzie trzcinowe i rybaków łowiących ryby,żołnierzy w wojskowym okręcie wiosłowym,myśliwych polujących (z łodzi!!!) na hipopotamy,podróżnika na osiołku ze sługą poruszającym się pieszo,wieśniaka w przydomowej zagrodzie,statek żaglowy przybijający do portu,pasterza pojącego bydło,rolników młócących zboże (?)grupę żołnierzy pod baldachimem jakiejś reprezentacyjnej budowli.Górna część, to raczej nawiązanie do przyrody symbolizowanej przez wielką liczbę zwierząt: lwy, nosorożce, gazele, węże, krokodyle, małpy, hieny. Co ciekawe, jako że Rzymianie z większością tych zwierząt nie mieli wcześniej kontaktu, pod większością z nich dodano po grecku podpisy ułatwiające obserwatorom ustalenie, na wizerunek jakiego zwierzęcia spoglądają.
Historia mozaiki jest bardzo ciekawa. Znaleziono ją w Palestrinie, u stóp wzgórza, w budynku przyległym do antycznego forum. Jak możecie domyślić się po kształcie, zdobiła podłogę pomieszczenia z niszą w ścianie. Jest ogromna: mierzy około 6,5 metra na 5,3 metra, ma więc powierzchnię ponad 30 metrów kwadratowych!
Nie jest pewne, kiedy ją stworzono, ale przypuszcza się, że powstała jeszcze przed podbojem Egiptu przez Rzym, zapewne pod koniec II wieku lub na początku I wieku p.n.e. To o tyle ciekawe, że tematyka egipska stała się bardzo modna nieco później, gdy Egipt stał się rzymską prowincją, więc w pewnym sensie Mozaika Barberini wyprzedzała modę. Możliwe, że jest kopią jakiejś innej, starszej mozaiki greckiej. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że nie wykonali jej miejscowi mozaikarze, ale zapewne fachowcy sprowadzeni z Aleksandrii. Nigdzie nie natrafiłem na żaden ślad na ten temat, ale zastanawia mnie, czy jest możliwe, by mozaikę wykonano pierwotnie gdzieś na Wschodzie i przywieziono do Praeneste jako łup wojenny.
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że być może właśnie Mozaikę Barberini miał na myśli Pliniusz Starszy, gdy pisał w swej Historii Naturalnej, że „mozaiki zaczęto stosować już czasów Sulli. Do dzisiaj istnieje jedna wykonana z bardzo małych kostek, umieszczona przez niego w świątyni Fortuny w Praeneste”.
Niestety po jej odkryciu na początku XVII wieku została zdjęta z podłogi w dosyć brutalny sposób, który spowodował jej poważne uszkodzenia. To, co dzisiaj oglądamy, jest wynikiem jej ponownego złożenia i uzupełnienia brakujących fragmentów w połowie XVII stulecia (na szczęście przed jej oddzieleniem od podłoża wykonano szczegółowe rysunki). Widać to wyraźnie na zdjęciach robionych z mniejszej odległości, gdzie różnice w wielkości kostek i ich barwie są niekiedy bardzo wyraźne. Jednak pamiętajmy, że mozaika była wielokrotnie naprawiana i uzupełniania jeszcze w starożytności, więc wiele z tych dających się zaobserwować różnic pochodziło jeszcze z czasów cesarstwa rzymskiego.
Tak czy inaczej, jeżeli będziecie w pobliżu Palestriny, nie omińcie miejscowego muzeum archeologicznego! Warto!
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Aleksander Krawczuk, wybitny polski historyk i autor wielu cenionych publikacji o starożytności, w latach .60 i 70 XX wieku napisał trzy książki „Herod, król Judei”, „Tytus i Berenika” oraz „Rzym i Jerozolima”, które poświęcone są relacjom rzymsko-żydowskim. Wydawnictwo ISKRY wydało wszystkie trzy pozycje pod zbiorczym tytułem „Rzym i Jerozolima”.
Książka, jak nazwa wskazuje, skupia się na ukazaniu skomplikowwanych relacji Rzymian i Żydów. Autor wybrał sobie jako cezurę czasową – okres między 63 rokiem p.n.e., kiedy to Pompejusz wkroczył do świątyni jerozolimskiej, po rok 70 n.e. kiedy w Rzymie rządził Tytus Flawiusz i finalnie stłumiono powstanie żydowskie. Autor zwraca uwagę na spory polityczne, doktrynalne i porusza szeroki zakres zagadnień polityczno-społeczno-religijnych.
Na uwagę zasługuje głęboka wiedza autora i jego umiejętność dostrzegania niuansów. Krawczuk wnikliwie analizuje przyczyny napięć między Rzymianami a Żydami i ich konsekwencje dla obu stron, co czyni tę książkę niezwykle interesującą. Czytelnik otrzymuje także dużą porcję informacji o rodzącym się chrześcijaństwie, a także pobocznych tematach jak np. walka o władzę po śmierci Nerona. Wszystko to autor przedstawia w niezwykle barwny sposób, unikając naukowego i ciężkiego języka, co dowodzi że dzieło jest dla każdego.
Książka liczy ponad 600 stron treści. Na końcu każdej części znajdziemy przypisy (szkoda że nie umieszczono ich na dole stron) i źródła wykorzystane; na końcu całej publikacji spis treści oraz chronologię z ważniejszymi wydarzeniami w relacjach rzymsko-żydowskich, od 63 roku p.n.e. po rok 70 n.e. Należy docenić bardzo ładne wydanie książki, wyraźną i dużą czcionkę; na minus niestety brak ilustracji czy map poglądowych mogących urozmaicić treść.
Podsumowując, zdecydowanie polecam książkę – to lektura, która wzbogaca wiedzę o skomplikowanych stosunkach Rzymian i Żydów. „Rzym i Jerozolima” to pozycja obowiązkowa dla miłośników historii, ale także dla każdego, kto interesuje się kulturą i dziedzictwem starożytnym. Dzięki Krawczukowi możemy spojrzeć na te dwa światy z perspektywy, która otwiera oczy na ich współczesne dziedzictwo. Co więcej, warto zapoznać się pisarstwem Profesora, który miał prawdziwy dar przekazywania wiedzy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska łaźnia w Bath w Anglii, znana jako Thermae Aquae Sulis, była ważnym centrum życia społecznego w starożytności. Powstała około 60 roku n.e. wokół naturalnych źródeł termalnych, które Rzymianie uważali za święte, dedykując je bogini Sulis Minerva. Co ciekawe, woda wypływająca z tych źródeł ma stałą temperaturę około 46°C i pochodzi z deszczu, który przenikał przez warstwy geologiczne nawet 10 000 lat temu. Dziś łaźnie są jedną z najlepiej zachowanych rzymskich budowli w Wielkiej Brytanii i przyciągają turystów z całego świata.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska maska religijna, która zapewne była noszona przez kapłana w trakcie procesji religijnych. Obiekt odkryto w odpływie w rzymskich termach w Bath (Anglia).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• Obchodzono Agonalia, święto ku czci boga wszelkich początków Janusa. W dniu obchodów Rex Sacrorum składał w ofierze barana w Regia, prosząc boga o przychylność oraz ochronę przed złem i śmiercią. Nazwa święta pochodzi od pytania, które przed złożeniem ofiary zadawał zebranym kapłan: "Agone?"} czyli "czy mam uśmiercić?".
• 400 n.e. - Aelia Eudoksja, żona cesarza wschodniorzymskiego Arkadiusza, otrzymała tytuł Augusty.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Sposoby prowadzenia działalności gospodarczej w Rzymie. Spółki
Spółki rozumiane dziś jako podmioty prawa handlowego z osobowością prawną nie istniały w starożytnym Rzymie, natomiast istniała podobna instytucja prawna, której echa znajdziemy w dzisiejszym prawie.
Spółka (societas) była kontraktem na którego podstawie dwie lub lub więcej osób, zwanych wspólnikami (socii) podejmowało się zobowiązania do wzajemnych świadczeń celem osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego- najczęściej określonych zysków.
Swój początek ta instytucja bierze z dawnej wspólności majątkowej powstałej w wyniku przejścia spadku na dzieci po śmierci ojca. Ta forma była na tyle wygodna dla rozliczeń, że często kontynuowano ją długo po podziale spadku i nawet cudzoziemcy zauważyli plusy tego rozwiązania. Jej wzorem powstała najszersza forma spółki, gdzie aktualny i nawet przyszły majątek był wnoszony na jej poczet tzw. sociatas omnium bonorum lub forma ograniczona z określonym wkładem wspólników w formie majątku czy wniesionej pracy - sociatas unius negotiationis. Niedopuszczalne były kontrakty tzw. lwich spółek (societas leonina) w których jeden wspólnik uczestniczył tylko w zyskach, a drugi tylko w stratach - podział miał być równy lub proporcjonalny do wkładu.
Po rozwiązaniu spółki wspólnicy likwidowali wzajemne zobowiązania prawne i gospodarcze na drodze podziału współwłasności czy jeśli dochodziło do braku zgody - na drodze sądowej.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W Bath (Anglia) odkryto antyczny rzymski kamień z inskrypcją. Jak się okazuje obiekt nawiązuje do praktyki haruspików, którzy wróżyli z wnętrzności zwierząt.
Inskrypcja głosi: "DEAE SVLI L MARCIVS MEMOR HARVSP DD", czyli "Wdzięczny haruspik, Lucjusz Marek, złożył ofiarę bogini Sulis". Bogini Sulis utożsamiano z boginią mądrości Minerwą.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 49 p.n.e. - senat rzymski za sprawą Katona Młodszego wydał tzw. ostateczny dekret (senatus consultum ultimum) pozbawiający Cezara władzy nad wojskiem i obligujący go do powrotu do Rzymu. Tam miał stanąć przez trybunałem za zbrodnie wojenne popełnione w walce z barbarzyńcami. Ponadto Cezar miał zostać uznany wrogiem publicznym i zdrajcą, jeśli nie rozwiąże armii i nie odda namiestnictwa Galii Lucjuszowi Domicjuszowi Ahenobarbusowi.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Popiersie Agrypy Postumusa, które prawdopodobnie znajduje się w Luwrze i powstało około 4 roku n.e. Agrypa (12 p.n.e. - 14 n.e.) urodził się jako Marek Wipsaniusz Agrypa Postumus i był synem Marka Agrypy - słynnego wodza Oktawiana Augusta - oraz Julii, córki cesarza.
Swój przydomek Postumus, który oznacza "Pogrobowiec"} zawdzięczał faktowi, że urodził się po śmierci ojca (12 p.n.e.).
Po śmierci starszych braci Lucjusza oraz Gajusza Cezara, także został adoptowany przez cesarza i był brany - wraz z Tyberiuszem - pod uwagę przy obsadzeniu tronu po śmierci władcy.
Według Swetoniusza nie miał sprawiać najlepszego wrażenia i uważany był raczej za obłąkanego. Z czasem jego rywalizacja o władzę z Tyberiuszem doprowadziła do jego uwięzienia na wysepce Planazja, by po śmierci Augusta zostać zgładzonym.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/