Poleć ktoś rower elektryczny dla kobiety 160 cm wzrostu. Generalnie żona cierpi na artrozę jednego kolana (ogólnie boli) i potrzebuje czegoś, co pokona spory dystans na samym prądzie jeżeli zajdzie taka potrzeba. Dystans, który by nas zadowalał to około 20 km. Macie coś godnego polecenia?
@kosik no właśnie bym wolał, żeby nie musiała jeździć po ulicy z powodu bezpieczeństwa oczywiście, a skuter na ścieżce rowerowej nie przejdzie. Rower elektryczny jak najbardziej, a i większość policjantów na chodniku się do niego nie przyczepi.
@pogop możliwe, że się nie przyczepią, ale teraz przybywa rowerów (motorowerów). Uważam, że zacznie się przykładać do tego większą uwagę. Jednak myślę, że jakby zdarzył się jakiś wypadek to zrobią z ciebie kozła ofiarnego bo miałeś rower niezgodny z przepisami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zastosowanie: all-around, planuję jeździć do pracy (miasto) i jakieś dalsze wyprawy po asfalcie, szlakach rowerowych. I ważna dla mnie rzecz, żebym siedział na nim wygodnie, a nie pochylony jak na ścigaczu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Generalnie to mój "pierwszy" rower, tj. pierwszy który sam kupię. Wcześniej jeździłem różnymi, góralem, damką itd., ale to na takiej zasadzie, żeby podjechać na boisko, do sklepu itd.
Gość w sklepie polecał Kross Heksagon 5.0, ale poczytałem wypowiedzi eksportów na wykopie i zacząłem zastanawiać się nad Lazar integral v3? Który będzie lepszym wyborem? Może coś jeszcze innego polecicie?
@janlaguna Ja od 3 lat posiadam lazaro v3 i jestem zadowolony. Już troszkę nim przejechałem i zero awarii czy zerwanych łańcuchów Za tą cenę to nie wiem czy można znaleźć coś lepszego. Wydaję mi się, że spełni Twoje wymagania.
@janlaguna Jaki byś rower nie kupił, to ważną sprawą jest nie zawalenie serwisu, szczególnie polecam pierwszy rok robić to samemu. Pozwoli Ci to nauczyć się jak w przypadku awarii w trasie sobie poradzić samemu, jednak trzeba mieć narzędzia i trochę umiejętności!
@janlaguna ja jeżdżę codziennie cały rok do pracy rowerem - i tym samym rowerem na wycieczki takie krajoznawcze po 100 km po różnym terenie. W tym celu jeżdżę rowerem tzw. trekkingowym i spełnia swoją rolę doskonale. Mój to Kross Trans 7.0 (już nie ma go w ofercie), ale jest cała rodzina tego modelu w różnych cenach i wyposażeniu. Polecam po 4-letniej praktyce.
Mordeczki przy napędzie 3x10 na jakich przełożeniach jeździć, żeby uniknąć zbyt dużych przekosów. Można wychodzić poza zaznaczone obszary czy raczej nie? Mam na myśli długotrwałą jazdę/
@wonsz Miałem zamiar dokładnie przeczytać i przeanalizować całość, ale po pobieżny przejrzeniu trafiłem na bardzo ciekawe zakończenie: "Koniec części pierwszej. W części drugiej rozprawimy się z mitem czystego łańcucha." i już sam nie wiem
@bladybezczel nic się napędowi nie stanie. Unikaj tylko skrajnych kombinacji, przy których i tak pewnie będzie słychać ocieranie i kup sobie przymiar, żeby wymieniać w porę zużyty łańcuch
Siema. Mam pytanie w kwestii obecnych cen rowerów i ich dostępności - czy dalej jest problem z ich kupnem i czy ceny w dalszym ciągu rosną? Czy ten kryzys dostępności nowych rowerów już minął? Kupowałem rower crossowy żonie półtora roku temu i nie było w czym wybierać w sklepie rowerowym, wzięliśmy pierwszy lepszy jaki był "na poziomie", jakiś Ghost za około 3200 zł. Był to sierpień ale i tak rowerów na stanie bez rezerwacji było mało.
Zastanawiam się nad wymianą swojego Tribana 500 na crossa i nie wiem czy dalej obowiązują zapisy w sklepach, i na co ogólnie się szykować, czy nie jest już za późno na kupowanie tegorocznych modeli?
Od miesiąca szukam roweru. Na początku myślałem nad MTB, jednak zostało mi to wybite z głowy i zastąpione rowerami typu cross. Stwierdziłem, że i tak głównie poruszam się po asfalcie i koniec końców celuję w Fitness.
Co w budżecie około 4000 będzie najrozsądniejszym wyborem?
Na oku miałem Treka FX3, który znacząco przekracza budżet (4700), dodatkowo osprzęt taki sobie (z wiedzą o rowerach u mnie marnie, więc jak źle mówię, to mnie poprawcie)
Poluję na coś ukierunkowanego na asfalt, miejskie ścieżki rowerowe, koniecznie z prostą kierownicą (do baranka jeszcze muszę się przymierzyć, więc na ten moment odpuszczam)
Czy z własnego doświadczenia możecie polecić dwa kółka dla laika?
Taguję #rzeszow , może ktoś poleca konkretny sklep. W Rojaxie mnie na maksa wkurzyli swoim podejściem do klienta, przez zraziłem się do Gianta, którego sprzedają. Byłem jeszcze w rowerowym na Fredry, ale nie mają nic ciekawego i WMBikes na Krakowskiej, ale też na stanie same resztki CUbe'a (mówię o modelach bez amortyzatora). Chłopaki w BikeShopie polecili mi ww. Treka, ale tak jak wspomniałem, chciałbym się zamknąć w 4000zł.
@jedzczarnekoty Już zamówiłem w poniedziałek wozidło. Padło koniec końców na Gianta Escape 1. Podchodziłem do niego niechętnie przez nieszczęsny Rojax, ale myśle ze to był dobry strzał. Zobaczymy jak śnieg stopnieje (° ͜ʖ °)
@cbsnqe no są specyficzni, cóż zrobić. Tak samo NSB. Stare pokolenie sprzedawców rowerów. A Escape powinien się sprawdzić, parę fitnessów przerobiłem, fajne sprzęty
Co prawda bardzo solidnie wykonany, wytrzymały i tani, ale bidony trzyma tak mocno jak patusy zasiłek XD. Plastikowy bidon jest bardzo ciężko wyjąć, a jak załadujecie tam metalowy, to można podnieść za bidon cały rower. Polecam warunkowo jedynie do bardzo ciężkiego terenu.
@tak_bylo Mam coś podobnego. Żeby wygodnie wyciągnąć bidon, muszę palcem odchylić górną krawędź uchwytu, wtedy lekko wychodzi, więc zdanie podobne jak inni. Nada się do bmx lub tych, co skaczą po kilkanaście metrów - nic nie wypadnie A sam bidon z deca - ten 0.9 - fajnie mieć dużą pojemność, ale bardzo szybko tak się porysował, że wstyd. W środku co prawda czysty i jak najbardziej ok, ale z zewnątrz wygląda, jakbym znalazł butelkę na wysypisku.
"Nie chcemy ubrań dla rowerzystów. Chcemy stylowych ubrań, w których możemy jeździć na rowerze".
Koncepcja "Discerning Cyclist" zakiełkowała podczas przerwy na lunch kolegów z pracy, Ste Johnsona i Petera Reynoldsa, wiosną 2012 roku.
Ste był symbolicznym rowerzystą w biurze - słynął z wczesnego rozpoczynania pracy, wypchanych po brzegi plecaków z ubraniami, obfitej szczodrości, jeśli chodzi o parzenie herbaty i świetnego wyczucia stylu.
Pete'owi natomiast podobał się pomysł dojeżdżania do pracy na rowerze, ale odstraszały go nieprzyjazne trasy rowerowe, pozornie obowiązkowy wygląd "lycry" i pomysł noszenia ze sobą zapasowej garderoby, dlatego zamiast tego wybierał podróż samochodem lub komunikacją miejską.
Po rozmowach o kolarstwie, a w szczególności o odzieży rowerowej, szybko uzgodniono wniosek: nie powinno być tylko ubrań rowerowych i stylowych ubrań; powinny być też stylowe ubrania, w których można jeździć na rowerze.
I tak oto para wyruszyła, by zmienić świat. Cóż... stworzyć bloga.
Po kilku miesiącach planowania strona internetowa thediscerningcyclist.co.uk została uruchomiona pod koniec sierpnia 2012 roku. Podstawowym celem strony było promowanie i prezentowanie stylowych ubrań, które są również wystarczająco praktyczne i funkcjonalne, by można było w nich jeździć na rowerze, przy czym Discerning Cyclist przedstawiał szczere, bezstronne recenzje wielu produktów dostępnych na rynku.
W ciągu kolejnych miesięcy blog zyskał dużą popularność dzięki ilustracjom Ste, które towarzyszyły każdemu wpisowi, a także dzięki rosnącemu ruchowi na stronie i dużej liczbie obserwujących na portalach społecznościowych.
Rok później Ste postanowił wycofać się z Discerning Cyclist, aby skupić się na swojej pracy ilustratorskiej z Ste Illustrates, pozostawiając Pete'owi główną kontrolę nad stroną.
Od momentu uruchomienia Discerning Cyclist odwiedziło ponad 1 milion osób, a obecnie stronę odwiedza ponad 70 000 użytkowników miesięcznie.