#muzyka #polskiereggae nie ma tagu #ska
"my marzymy o ulewie"
Vespa - Gorące Lato W Mieście
#muzyka #polskiereggae nie ma tagu #ska
"my marzymy o ulewie"
Vespa - Gorące Lato W Mieście
Zaloguj się aby komentować
#muzka #polskiereggae macie za karę polskie rege, zara przyjedzie milicja
Comeyah - Ogień
Zaloguj się aby komentować
#jesiennewyzwania od Owcena sypnęły się i na mnie.
Zadanko, które zamierzam wykonać tym postem, brzmi: "Ułóż jesienną playlistę piosenek".
Niby prosta sprawa, bo przecież jesień, mokro, melancholia motzno, smuteczek, przeżywanie, może rozstanie jakieś, śpiewanie o tym, że ja cię ajlowju, a ty mnie nie ajlowju i takie tam. Ale nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował trochę o tym, trochę nie o tym, ale na pewno inaczej.
#jesien to wszak tak piękna i motywująca pora roku (nawet gdy pada) i dlaczego nie mielibyśmy uderzyć w słoneczne nuty? A tak, moi drodzy, lecimy w #reggae z dedykacją dla wszystkich #jesieniarz i tych mniej jesieniarskich.
Postawiłem sobie za cel przygotowanie listy dziesięciu piosenek (nie za dużo, nie za mało, jak kaseta lub płytka CD, dając szansę, że ktoś przynajmniej będzie chciał posłuchać) dostępnych na YT. Nie będzie to piękna, spójna opowieść, to nie będzie playlista, którą można zapuścić od początku do końca i przesłuchać sztuka po sztuce. Bałagan jest celowy.
Gotowi?
Na początek RastamanR i idziemy w piękny, smuteczkowy klimat: kochałem, już nie jesteśmy razem i tak sobie siedzę sam i czytam Hejto patrząc na opadające liście.
Chwilę później zaczyna padać, a deszczowe dni potęgują nam samotność. Cofamy się kilkadziesiąt lat i oto Sammy Dread - Rainy Days
Ale w sumie... w sumie deszcz jest fajny. Bo czy pada, czy nie pada, #zyciejestdobre a każdy dzień jest piękny. Tropavibes - It's a beautiful day
Jesień to też pora, kiedy trzeba zadbać o swoje rośliny i ogródek przed nadchodzącą zimą. Dlatego też wędrujemy za południową granicę: Cocoman a MessenJah - Zahradnická Píseň
No dobrze, jest sobie ogród, ale taki pusty, brakuje tam na pewno czegoś - polskiej klasyki reggae! Daab - W moim ogrodzie !
Jesień to dobry czas na urlop. Mało turystów, dużo słońca, można uciec na chwilę, nikt tego nie sprawdza. A jeśli słońce i reggae, to lecimy na Jamajkę: Mr Vegas - The voices of sweet Jamaica
Z dedykacją dla #hejto40plus Kiedyś to były teledyski, teraz to nie ma teledysków: Laid Back - Sunshine Reggae
Trzymając się słonecznych, pozytywnych klimatów powolutku zmierzamy do zamknięcia naszej wspólnej przygody. Na jakiś czas ten teledysk wyparował z YT, z wielką szkodą dla świata. Piosenka może i ograna, ale teledysk nadal z cyklu #kiedystobylo Bob Marley - Three Little Birds
Trzymajmy się pozytywnych wibracji i słońca, które gdzieś powinno zawsze świecić, jeśli nie na zewnątrz, to wewnątrz: Atomic Spliff - Good Vibes
I na sam koniec, nie, nie odpuszczę Wam współczesnego #polskiereggae Dreadsquad&NDK - Budzisz się rano
Udanego piątku, mam nadzieję, że będą Państwo zadowoleni.

Zaloguj się aby komentować
Spokojnej końcówki #weekend
https://youtu.be/vDUezRQZV0k?si=4o3M5v7Pn1btddyf
#reggae #polskiereggae #muzyka

Zaloguj się aby komentować
Zapewne większości z Was umknęło (i większość będzie mogła spokojnie żyć bez tej wiedzy), ale 7 marca miała miejsce premiera nowej płyty Vavamuffin - Fly High-Fi. M.in. jest dostępna na Spotify.
Po dziewięciu latach od "V", która była w mojej opinii pomyłką, dostaliśmy coś nowego. Patrząc historycznie: Vabang! i Inadibusu, były moim zdaniem topką #polskiereggae jakie miałem okazję przesłuchać. Potem robiło się powoli słabo: Mo' better rootz i Solresol już nie były całością, którą mógłbym słuchać od A do Z, ale nadal zawierały przyjemne utwory. Z kolei "V" - to była tragedia, miałem wrażenie, że ktoś dopuścił Pablopavo i jego smęty z Ludzikami jako główną ideę dla utworów: nierymujące się, infantylne teksty i smętna muzyka powodują, że do tej pory mnie bolą zęby na samą myśl.
No i jesteśmy z powrotem dziś. Odpalałem album bez większego przekonania. Niestety, należę do ludzi, którzy jeśli rozumieją co ktoś śpiewa, to oczekują, że to będzie miało sens, rym i rytm. O ile dwa ostatnie są w porządku, o tyle w pierwszym przesłuchaniu rzuciło mi się w oczy kilka kwiatków, z których najpiękniejszym jest to malutkie arcydzieło, niemalże haiku. Poświęćmy chwilę i rozważmy tę wzniosłą teść: "Jednego bucha lubię bo to mi styka - zbyt wiele buchów to nie styka mi to".
Na szczęście takich pułapek jest niewiele. Nie ma też melorecytacji, depresyjnego smęcenia: dominuje przyjemny rytm, radosny ragamuffin, moim zdaniem coś idealnego na nadchodzącą wiosnę. Polecam i zapraszam do opiniowania.
#muzyka #reggae


Zaloguj się aby komentować