#melodramat

0
5

618 + 1 = 619

Tytuł: Wichrowe Wzgórza

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Melodramat / Romans

Reżyseria: Emerald Fennell

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 2/10


Najnowsza ekranizacja jedynej powieści Emily Brontë, chociaż właściwszym byłoby tu określenie reinterpretacja.

Przełom XVIII i XIX wieku. Zubożały szlachcic sprowadza do domu cygańskiego przybłędę, Heathcilffa, którym zamierza się zaopiekować. Z czasem, między nim a jego córką Katy, rodzi się uczucie, niemożliwe do spełnienia z powodu konwenansów, sprowadzając na nich przekleństwo.


Film zrobił na mnie złe wrażenie. Cała powieść została okrutnie okrojona i spłycona. Zabrakło kilku postaci, a sam główny wątek został w zasadzie urwany w połowie. Strona wizualna, poza pięknymi plenerami, także w mojej opinii jest nietrafiona. Sztuczność, wręcz teatralność głównych lokacji odziera film z gotyckiego uroku powieści. W konsekwencji początkowe wrażenia są tak złe, że za pierwszym podejściem zakończyłem oglądanie po jakichś trzech kwadransach.


Film ratują trochę aktorzy odtwarzający pierwszoplanowe postacie, których gra jest na tyle dobra, że widać niemal autentyczną chemię między bohaterami. Z drugiej strony, ich relacja w pewnym momencie zostaje okrutnie spłycona tylko do zwierzęcego pożądania, odzierając ją z większej głębi.


Moja ocena to "ujdzie", ale odejmując po punkcie za sztuczną scenografię i netflixowy zwyczaj wciskania wszędzie "różnorodności", daję ostatecznie 2.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #romans #melodramat

f092fb6d-fb5d-48b9-96cd-a120a4bef666
bori userbar

@WatluszPierwszy Mimo wszystko czegoś trochę lepszego. Film by dużo zyskał gdyby lokalizacje byłyby bardziej autentyczne

Jak dla mnie film 8.5/10


Oglądałem z moją kobietą w walentynki i bardzo cieszyłem się że nie trafiłem na romansidło tylko film ostry, wyrazisty p z niesamowitym klimatem.

Film bywa wulgarny i obrzydliwy i to może razić. Ale jest też odważny


Argument

Cała powieść została okrutnie okrojona i spłycona. Zabrakło kilku postaci, a sam główny wątek został w zasadzie urwany w połowie.

Uważam za nietrafiony, gdyż to adaptacja i autorskie podejście reżysera a nie kopia


...początkowe wrażenia są tak złe

Oj, są złe. Od razu pomyślałam "ocho, to nie dla każdego"

@michal-g-1 Wiesz, gdyby nie podpinali się pod oryginalną historię tylko zrobili to pod własnym szyldem, to ocena byłaby wyższa. A tak jest jaka jest

@michal-g-1 OP w komentarzu wyżej ma rację, mnie irytuje tekst typu "to adaptacja, nie musieli się trzymać powieści". Skoro tak, to czemu wgl podpinali się pod powieść Emily Brontë? Mogli to nazwać "Mroczne pożądanie", "Namiętność na wrzosowisku" czy coś w ten deseń i nadać postaciom inne imiona. No ale wtedy nie można byłoby się polansować na kontrowersjach i nie przyciągnęłoby się fanek Wichrowych Wzgórz do kin.

@bori już po trailerze było widać, że z książką ten film będzie miał wspólne jedynie tytuł i imiona postaci i że ogólnie wyjdzie porno dla niedorżniętych mamusiek. Oczekiwania zostały w 100% spełnione, wyszło gunwo, którego, jak zauważyłam w necie, bronią przeważnie najwyraźniej niedopchane grażyny

Zaloguj się aby komentować

568 + 1 = 569


Robot Williams w #piechuroglada

----------

Tytuł: Bicentennial Man

Rok produkcji: 1999

Reżyseria: Chris Columbus

Kategoria: #scifi #romans #melodramat

Czas trwania: 130 min

Moja ocena: 7/10


Zakupiony przez pewną rodzinę Android zaczyna zachowywać się w dość nieoczekiwany sposób, przejawiając oznaki inteligencji.


Mam słabość do tego filmu. Ja wiem, że jest ckliwy, naiwny, w wielu momentach ociera się o żenadę, ale ma w sobie coś przytulnego, ciepłego, coś co sprawia, że czuję się dobrze. Polecam na wieczór z drugą połówką, najlepiej pod kocem i z kubkiem kakao.


#filmy #kino #filmmeter

df0f71ab-9861-48f2-acdd-0fa7db7257c2

Fun fact: Naturalnie włochaty Williams musiał zgolić włosy ze swojego ciała, żeby zagrać robota Andrew, gdy ten zaczyna już modyfikować swój wygląd tak, aby być bardziej podobnym do ludzi.

Zaloguj się aby komentować

20 + 1 = 21


Romantyczny film na wieczór we dwoje (jedno może się nudzić). Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Becoming Jane

Rok produkcji: 2007

Reżyseria: Julian Jarrold

Kategoria: #biograficzny #melodramat

Czas trwania: 120 min

Moja ocena: 6/10


Młoda Jane Austen, stawiająca pierwsze kroki w pisarskim świecie, poznaje mężczyznę, który rozbudzi w niej namiętność.


Ot, romansidło. Nie wiem, na ile wierne jest faktycznej biografii Jane Austen, bo dostajemy tylko wycinek z jej życia z ogólnym zarysem sytuacji, w jakiej była. Wydaje mi się jednak, że pomimo pokazania bohaterki jako niezależnej i inteligentnej, została jej w tym filmie zrobiona krzywda, bo akcję napędza głównie postać Toma Lefroya - to on uczy Jane namiętności, pokazuje jej świat rządzy i miłości, a ona jest tylko onieśmieloną kobietką obdarzoną ciętym językiem i dowcipem. Coś mi to nie do końca pasowało. Aktorsko jest ok, Hathaway i McAvoy wcielający się w głównych bohaterów dają radę. Mimo wszystko nie byłem specjalnie zainteresowany tym, co się działo, i trochę się wynudziłem. Polecam fanom filmowych adaptacji powieści Jane Austen jako niezobowiązującą ciekawostkę.


#filmy #kino #filmmeter

ad1b7063-3b8b-46b0-aeaf-444f93c88c68

Fun fact: James McAvoy jest niższy od Anne Hathaway, więc przez czas kręcenia filmu musiał chodzić w specjalnych butach na koturnie.

@Vampiress Meh, to jeszcze gorzej - wygląda, jakby jej biografia była za mało ciekawa, więc trzeba było ją podrasować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szukałem tego filmu kilka dni więc postanowiłem zrobić o nim temat.


Moja niedzielna propozycja filmowa:


Twój na zawsze/Remember me (2010).


Melodramat.


Zdecydowanie jeden z filmów jakie zrobiły na mnie największe wrażenie.


Tyler (Robert Pattison) to zbuntowany, młody nowojorczyk, który z powodu napiętych stosunków z ojcem (Pierce Brosnan) od czasu rodzinnej tragedii postanawia zerwać wszelkie kontakty ze swoja familią. Chłopak popada w przygnębienie zdając sobie sprawę, że nikt nie jest w stanie go zrozumieć do czasu aż na swojej drodze spotyka Ally (Emilie de Ravin), która nadaje ponownie sens jego życiu. Nieoczekiwanie młodzi zakochują się w sobie. W miarę upływu czasu nad ich związkiem zawisają ciemne chmury, bowiem wychodzą na jaw skrywane sekrety i wątpliwości z przeszłości obojga kochanków. 


"Cokolwiek w życiu zrobisz, nie ma to większego znaczenia. Ale ważne jest żeby to zrobić, bo nikt inny nie zrobi tego za Ciebie"

ad565454-a8de-44d8-9a72-1816d0cfbb9b

@96Stopni film cieszy się niesamowicie złą opinią recenzentów (np. 26% na rotten tomatos), a jednocześnie otrzymuje w większości pozytywne oceny od widzów. Wydaje mi się, że taki stan rzeczy wynika z mocno kontrowersyjnego zakończenia, jak dla mnie takie 6+/10, można zobaczyć.

@edantes podobno pattison zagrał słabo, ja film oglądałem za młodu,krytyk filmowy ze mnie ani wtedy ani teraz żaden, ale dzis robie rewatch, między innymi właśnie dla tego zakończenia które mnie po prostu wgniotło w fotel.

Jeśli ktoś nie oglądał to szczerze polecam, warto zapamiętać cytat który pojawia się za równo na początku jak i na końcu filmu, który zawarłem we wpisie.

Zaloguj się aby komentować