A gówno prawda, kolego. Sam kupuję samochody z salonu i powiem Ci, że mega boli obijanie moich pojazdów przez baranów, którzy zawsze przerysują ci samochód drzwiami czy zderzakiem. Jeden z posiadanych - Peugeot 208 - po 2 latach wygląda tak, że szkoda mi go było robić przez ostatni rok. Teraz, gdy wyprowadziłem się z rodziną do domu, pewnie w końcu się zdecyduje.
Co więcej - Krzysio z Karinką j*bna ci w bok auta drzwiami i Nawet karteczki nie zostawią. Taka jest kultura na polskiej drodze (no i nasza mentalność - nie zostawię kartki, to może mnie nie złapie, więc będę cwaniakiem).
Więc sorry, ale wolę stanąć tak, jak na zdjęciu, niż ciągle korzystać z AC (w swoja drogą patologia polskiego prawa - tylko i wyłącznie wypłata AC za samochód firmowy traktowana jest jako przychód, i musisz ją opodatkować).
Można mnie śmiało hejtować za podejście, którego nie zamierzam zmieniać.