Susumu Hirasawa jest japońskim kompozytorem, twórcą muzyki elektronicznej i wokalistą. Gra także na gitarze. Swoją muzyką okrasza także filmy dokumentalne jak i animacje (m.in. Berserk, Millennium Actress czy Paprika)
Pop i to jeszcze japoński. Pomyślałbym, że zgłupiałem gdyby to nie było takie dobre. Psychodela, trochę surrealizm. Te dwa pojęcia określają świetnie ten album. Chociażby pierwsze Siren . Dźwięki syren zazwyczaj w muzyce zwiastują jakiś smutny bądź mroczny utwór. Nie tutaj jednak. To jest taki ciepły utwór. On Line Malaysia od pierwszych dźwieków polubiłem ten utwór. Im dalej tym lepiej. Orkiestrowe/operowe sample? w Nurse Cafe i cała dziwność tego kawałka. Poskładane z różnych elementów a jednak działa. Gemini to zacny ambiencik który Hirasawa dekoruje swoim głosem. Day Scanner tu nie ma bitu a buja niemiłosiernie. Zasamplowany motyw z harfą miło hipnotyzuje. Epickie zakończenie zaserwowane w Mermaid Song . Bass ewoluuje delikatnie podczas trwania tego utworu. Całość polubiłem chyba za bardzo. 5/5
#muzyka #muzykaelektroniczna #pop
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
@6502 zgadzam się, ale! Trzeba dojrzeć do tej płyty, jeszcze kilka lat temu nie mogłem przez nią przejść... Wydawała mi się zbyt słodka. Wilson geniusz!
@tomwolf Nigdy na to nie patrzyłem od tej strony, ale to może dlatego że zawsze lubiłem lata 50, a wtedy takich "słodkich" artystów była masa. Lesley Gore, Little Anthony & the Imperials, Neil Sedaka - można długo wymieniać.
@tomwolf Bas Carol Kaye w Good Vibrations to jest czyste złoto. Jedna z najlepszych linii w historii. Poczytaj sobie o Wrecking Crew - moim zdaniem to oni odpowiadają za unikalne, świetne brzmienie wielu albumów