Testuję społeczność #zwierzaki. Takiego oto dzika ostatnio znalazłem w jednej agroturystyce xd ma wywalone we wszystko tak samo jak ja w piąteczek o 16 xd


Społeczność
Zwierzaków zdjęcia wszelakie - z netu i własne. Jeśli jednak wrzucacie znalezione w necie, warto podać źródło :)
Testuję społeczność #zwierzaki. Takiego oto dzika ostatnio znalazłem w jednej agroturystyce xd ma wywalone we wszystko tak samo jak ja w piąteczek o 16 xd

Zaloguj się aby komentować
Kilka dni temu zaczęliśmy nagrywać materiał do filmu o sytuacji psów na wyspie Curaçao (Karaiby). Okazuje się iż w tym relatywnie cywilizowanym kraju pewna cześć populacji nie postrzega psów jako istoty rozumne zdolne do cierpienia. Efektem tego są całe mioty liczące kilka/naście szczeniąt zdychające obok matki która jest na łańcuchu. Są także sytuacje gdzie obroża nie jest zmieniana i psy się duszą miesiącami, po czym mają zdeformowaną szyję... Znajdują się ponoć także wysypiska gdzie często wyrzucane są martwe psy.
Na wyspie jest ok 160 000 mieszkańców i ok 50 000 domostw. Podczas gdy oficjalnie wiadomo o 90 000 psów. Wielu mieszkańców także mieszka w wielorodzinnych domach i wiele rodzin nie posiada psa. Efekt końcowy jest taki iż są domy z trzema, czterema czy nawet pięcioma psami, bez tresury, często bez szczepień i odrobaczania ani kastracji, co po jego wyrzuceniu na bruk lub ucieczce powoduje zapłodnienie bezdomnych samic.
Na wyspie jest obecnie garstka organizacji które starają się rozwiązać sytuację, ratują zwierzaki, starają się edukować populację i niestety także kilka sztuk miesięcznie muszą uśpić gdy pies jest kompletnie niereformowalny, a jest ewidentnie groźny dla otoczenia.
Pracujemy aby stworzyć krótszą i uaktualnioną wersję holenderskiego filmu dokumentalnego o tejże sytuacji, który możecie obejrzeć pod linkiem poniżej (można włączyć napisy oraz w opcjach youtube auto translate na angielski lub polski, choć średnio to wychodzi). Zastrzegam jednak iż niektóre sceny są 18+ i że ja osobiście nie dałem rady obejrzeć całego bo serce się łamie.
Za około dwa tygodnie wydamy własny film w tym temacie i mamy nadzieję iż okaże się że sytuacja uległa poprawie.

Zaloguj się aby komentować
Dziś zapraszam z wizytą do kowala (a w zasadzie całego ich cechu ;)) - znalazłam też parę ciekawych informacji na ich temat.
Kowal bezskrzydły często pojawia się w dużych gromadach u podstawy pni drzew liściastych. Jest gatunkiem zazwyczaj nieszkodliwym dla środowiska (w tym dla ludzi, nie kąsa). Występuje w grupach, co służy jako strategia odstraszania drapieżnych ptaków.
Żywią się opadłymi nasionami (głównie lipy), owocami, a także sokami martwych owadów, chorych gąsienic, dżdżownic, ślimaków[ Sporadycznie spożywają odchody, niekiedy również dochodzi u nich do kanibalizmu. Pokarm wysysają za pomocą kłujki.
Sam kowal rzadko staje się łupem dla innych zwierząt, gdyż jest wstrętny w smaku. Jedynie borsuki czasami żywią się tymi owadami.
Składają jaja do ziemi, mchu lub między zalegające ziemię liście. Larwy wykluwają się w czerwcu, zimują imagines. Wczesną wiosną owady te budzą się i gromadzą w nasłonecznionych miejscach (chociaż ja swoje zdjęcia zrobiłam na początku sierpnia).
Ich kopulacja trwa długo – często ponad 12 godzin, niekiedy nawet do 7 dni. Z tego powodu często kowale spotykane są sczepione tylnymi częściami ciała, stąd bywają popularnie nazywane tramwajami.
(Informacje bezwstydnie ukradzione z wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kowal_bezskrzyd%C5%82y)



@lubieplackijohn a my tramwaje, bo się sczepiają dodatkowo taki kolor w naturze występuje jak coś jest nie dobre dla nas i my myśleliśmy, że robaczki są mocno agresywne i piją krew
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj Pan Ślimak - takiego ładnego winniczka spotkałam podczas jednego ze spacerów


Zaloguj się aby komentować
Takie sobie zwierzątko domowe ustrzeliłam parę tygodni temu. Oczywiście mieszka sobie spokojnie dalej, nikomu nie wadził, kot (już świętej pamięci ;( miał na niego wywalone).


Zaloguj się aby komentować