Zostały dwa tygodnie do wyborów, do pracy potrzebuje codziennie około 15 litrów paliwa(diesel), to tylko dojazd do pracy. To 200km w obie strony, staram się zapełniać auto (5 osób) na maxa lecz przez problemy z ludźmi nie zawsze mi się to udaje (często jeżdżę we 2 osoby). Nie powiem, że nadarza się okazja aby zaoszczędzić i zakupić więcej paliwa. Jednak jak przez takie zachowanie ma za chwilę braknąć i ktoś nie zatankuje bo "ja" chciałem sobie zrobić tanie zapasy to wolę nie januszować i zatankuje za tydzień. Tylko czy będę mógł? Bo historia lubi się powtarzać, a całkiem nie dawno było podobnie na Węgrzech. Pozdrawiam