Zdaniem Błaszczaka „miękiszon Zero” musiał uciec najpierw na Węgry, a teraz do USA, bo okrutny dyktator Tusk już go osądził i wydał wyrok. I biedny śmiertelnie chory Ziobro skonałby w męczarniach w więzieniu, gdyby nie uciekł. Ale ukrywanie się za granicą nagle cudownie uzdrowiło zbiega.

Taka ciekawostka okolicznościowa – nieżyjący już Ludwik Dorn, który swego czasu był tak blisko związany z PiS i braćmi Kaczyńskimi, że sam nazywany był „trzecim bliźniakiem”, stwierdził kiedyś, że „Mariusz Błaszczak to chodzący deficyt intelektualny”.

#polityka #nierobkurwyzlogiki #bekazpisu #bekazkonfederacji

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować