zbliża się kolejny krzyżyk, zmiana kodu, cyfra z przodu znów na plusik, park sztywnych coraz bliżej, nastalgia klepie po plecach dłonią nieco już przychnietą, kolejny zachód słońca nie przynosi nic prócz mroku. a jednak w duszy ciągle młody spokój... Czuję że jednak daleko do mety, maraton życia toczy sie dalej, zwalniamy usilnie by nie dobiec końca, bo nagroda nieznana, a za metą wielka niewiadoma... samym celem w sobie droga wyboista, jeszcze tyle przede mną... lepiej ominąć skróty, im bardziej stromo to dłużej cel będziemy osiągać...
https://www.youtube.com/watch?v=Db3Lp8uHMjs
kurde starzeję się i dziś mocno to do mnie dociera...
#gownowpis
#niewiemjaktootagowac
#nocnerozkminy