Zawsze "czas wolny" typu święta, wyjazdy, wakacje kojarzył mi się ze stresem i nerwową atmosferą. Nic więc dziwnego, że w dorosłości zmagam się z pracoholizmem, gdzie jest spokój, z góry znany deadline i nagroda za wykonanie określonego zadania.
Zawsze "czas wolny" typu święta, wyjazdy, wakacje kojarzył mi się ze stresem i nerwową atmosferą. Nic więc dziwnego, że w dorosłości zmagam się z pracoholizmem, gdzie jest spokój, z góry znany deadline i nagroda za wykonanie określonego zadania.
Zaloguj się aby komentować