Zacząłem rozważać przyszłe odkrycia i wynalazki w połączeniu z prowadzeniem wojny. Od razu mówię, że moje rozważania są z tyłka i traktujcie to jako bajkopisarstwo.
Taka na przykład teleportacja - wyobraźcie sobie, że pewnego dnia Ameryka mówi dość i wysyła oddział komandosów bezpośrednio do bunkra putina, ci go zabierają prosto do nieokreślonego więzienia. Całość powtórzyć zgarniając resztę świty (zwłaszcza tych odpowiadających za atom). Po takim numerze każdy dyktator zastanowiłby się dwa razy nim zacząłby wojnę, a przy okazji straty mogłyby być zredukowane do zera.
Inny przykład widziałem w jakimś anime - antymateria. Chodziło tam o pocisk który pochłaniał całą materie nieorganiczną zostawiając czołgistów bez czołgów (to już naprawdę bajkopisarstwo)
Ale z czegoś takiego bardziej prawdopodobnego - co jakby bunkry na linii umocnień wyposażone byłyby w samodzielne karabiny maszynowe które strzelałaby w oparciu o SI a operator siedzący wiele kilometrów dalej co najwyżej patrzyłby czy to swój czy wróg. Z tego co wiem to Izrael ma tu już pewne dokonania w tego typu urządzeniach.
A jakie Wy macie pomysły?
ps. Oczywiście warto również wspomnieć, że na każdą broń prędzej czy później tworzona jest antybroń
