@KasiaJ
>Osoba, która miewa napady woreczka żółciowego będzie nie tylko brała leki przeciwbólowe i rozkurczowe, ale nawet zacznie pić jakieś zioła i unikać tłuszczu - byle tylko nie odczuwać tego potwornego bólu i przetrwać do operacji. Osoba z rakiem będzie półprzytomna ze zmęczenia chodzić na bolesne radioterapie i wywacającą żołądek do góry nogami chemię, mimo iż dojście do kliniki to prawdziwa droga krzyżowa.
To mało wiesz o ludziach. Byłam niedawno w szpitalu, babka z zaawansowanym rakiem - musiała mieć objawy bo nie ma opcji, żeby z tym co ona tam miała - zaatakowane jelita, jajniki, macica - żeby objawów nie miała i nie odczuwała bólu. Ale tak panicznie się bała pójścia do lekarza ginekologa, że dopiero koleżanka ją namówiła i z nią przyszła.. Czasem ludzie znoszą lepiej ból niż strach/nowe sytuacje.
> Piszę wyraźnie o ludziach, którzy mogli sami sobie sprowadzić na głowę zaburzenia, a później aktywnie przeciwdziałają leczeniu i naśmiewają się z osób leczacych.
Rozumiem co piszesz, ale to trochę jak z osobą chorą na schizofrenię, która ma halucynacje. Możesz jej mówić, że osoba xyz nie istnieje i żyje tylko w jej głowie, ale czasami ta osoba nie ma zwykłej racjonalnej możliwości oceny zdarzeń - ze względu na chorobę nie jest w stanie spojrzeć na swoją sytuację z boku. Dopiero terapia/psycholog może takiej osobie pomóc. Duża część tych ludzi żyje w zaprzeczeniu bo są atakowani (z różnych powodów) i mechanizmem obronnym jest agresja.
> Natomiast osoby z depresją zdają się specjalnie nie przejmować doświadczanym bólem psychicznym.
to zupełnie mylne przeświadczenie z twojej strony. Przejmują się, po prostu zazwyczaj odczuwają niemoc. Zdrowa osoba nie zrozumie, że fizycznie nic ci pozornie nie dolega, a mimo to nie możesz się ruszyć.
> Dziwne bo to naturalny odruch każdego człowieka. Odstawić używki, które być może pograszają mój stan?
Nie kojarzę ani jednego alkoholika, który przed rozwinięciem się choroby by powiedział "o kurde, alkohol jest toksyczny, szkodzi mi, zle sie po nim czuje, trzeba przestać pić." Raczej ludzie ze skłonnością do uzależnień nie odstawiają swojego narkotyku bo im szkodzi, patrz heroina czy fenantyl ostatnio modny w US.
> Spróbować aktywności?
Żeby spróbować aktywności to najpierw trzeba czuć w sobie wewnętrzną siłę, tak teraz wstaję i idę na spacer. U osób z depresją brak jest takiej siły. Nie są w stanie zamienić myśli w czynność, nawet jeśli wiedzą, że słońce czy powietrze im pomogą.