XI (CXLXII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Wkrótce zaczynamy robienie siły, trzeba się przyzwyczajać. Bulderownia. Chyba wszystko odrobiłem z przeszłości. Kilka zatopowanych szóstek (i kilka nie, w niektóre rzeczy nie bawimy się bez liny), jedna siódemka prawie zatopowana - zjechałem ze stopnia już musnąwszy topu dwoma dłońmi. Ogólnie jest tak, jak było przed przerwą: jeśli nie ma skakania i biegania, to szóstki wchodzą wszystkie.


Poza wyżej wymienionymi sporo, sporo piątek i trochę spraywalla, czyli wspinanie na objętość.

Statyczny_Stefek userbar

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować