Chyba nakręciłem aferę XD
No właśnie portfolio marki wygląda zupełnie odmiennie niż jakiejś fabryki byle jakich klonów na akord typu Armaf, czy Lattafa, które oceniam jednoznacznie.
Ajmal natomiast ma autorskie kompozycje i być może komuś pasują, tylko że:
-
Taki oud się lubi albo nie. Dla mnie skojarzenia bydlęco-fekalne są nie do przeskoczenia.
-
Jakość niektórych składników odstaje od reszty (to piżmo, ugh). Miej jednak na uwadze, że pół tagu się psika Mancerami, a część jakimiś Versace, nie mówiąc już o CDNIM aka cytrynowym domesetosie i im ta chemia wcale nie przeszkadza.
-
Próba przypodobania się europejskim nosom niekoniecznie wychodzi na dobre np. użycie słodkiej molekuły a'la SWY, którym również psika się pół tagu.