Wynajalem sobie nowe mieszkanie.


I powiem Wam, że jednak jak w mieszkaniu wszystko jest nowe, blok jest nowy i rury są nowe :D to k⁎⁎wa nie ma porównania jak się całe życie jakieś używki wynajmowało czy to lepszej czy gorszej jakości.


Jeszcze mi się trafiła miejscówka, że nie mam żadnego sąsiada za żadną ścianą XDDD wszędzie a to korytarz, a to ściana bloku, a to jakaś infrastruktura budynku.

Także automatycznie wygłuszenie 100%.


No i w czynszu jakaś tam sauna i siłka.

K⁎⁎wa, spałem dziś jak suseł.


Teraz to mam z miliard do efektywności dzięki temu mieszkaniu w porównaniu z poprzednim, polecam, pozdrawiam.


#oswiadczenie #gownowpis #zdrowie #niewiemjakotagowac

Komentarze (11)

Mialem podobnie, jak sie przeprowadzilem z wynajmowanego mieszkania w kamienicy do wlasnego nowego. W kamienicy wieczne problemy z kanaliza, zalewana sciekami piwnica i slyszalem kazde slowo sasiada zza sciany, a w nowym tez mi sie trafilo takie bez sasiadow, wiec jest rewelacja.

Mieszkam w kamienicy już kilkanaście lat i powiem Ci, że usłyszę tucsasiada tylko jak sam tego chce. Na przykład jak do niego pójdę, albo otworze okno i będzie akurat na placu to se pogadamy xD

Mury w kamienicy są naprawdę grubaśne, nie ma szans cokolwiek usłyszeć zza ściany.

Jeżeli to jest nowy blok, ma tak do dwóch lat, to jutro pewnie zobaczysz że nie ma się z czego cieszyć, jak cię o 6:45 obudzi wiertarka udarowa. Dopiero po tych około dwu latach w nowych blokach zaczyna się spokój

Wszystkie mieszkania są podobno tutaj wyremontowane pod klucz, mało co ktos chce tonorzerabiac w takim standardzie.

No ale zobaczymy jak to będzie na tygodniu.

Póki co nie słyszałem tu nic takiego nawet jak jeździłem oglądać i podpisywać umowę o różnych porach dnia.

@bizonsky zalezy jak trafisz, bylam w nowych mieszkaniach gdzie wszystko bylo slychac, a jak sasiad wode spuszczal w kiblu to jakby sufit sie walil xD

Zaloguj się aby komentować