Hejto.pl

Wszyscy się chyba zgodzimy, że w społeczeństwie (głowie w Polsce i krajach post sowieckich) panuje przekonanie, że taksówkarze to k⁎⁎wy, kłamcy i złodzieje. No to ja ze swojej strony dodam, że klienci też nie zostają daleko w tyle. Czas: 21:20 UK Miejsce: Cumbria

Dyspozytor odbiera telefon pani zamawia taksówkę do szpitala B. (Są 3 szpitale w okolicy A-ok 17km od wioski, B-ok 45 km od wioski i C-ok 55km od wioski) Podjeżdża kierowca, ładują się i jadą. W połowie drogi do szpitala B, pani mówi „ ale proszę Pana, my mieliśmy jechać do szpitala A” Tutaj zaczyna się stres, bo na liczniku już £50 i do szpitala A wyjdzie kolejne £50. Kierowca zawraca, zgłasza do operatora, operator do mojego wspólnika, wspólnik ściąga mnie z łóżka. Siadam do kompa, loguje się do systemu, znajduje połączenie i odsłuchuję rozmowę… jak byk kobieta mówi „szpital B” Ściągam rozmowę, wysyłam do kierowcy, po 2 minutach wiadomość: „zapłaciła bez słowa całą sumę” Zdaje sobie sprawę, że ludzie w stresie mogą coś pomylić, ale gdyby nie nagranie, to ciężko by było jej udowodnić pomyłkę (albo kłamstwo) #taxi #taxicoolstory

Komentarze (6)

@Taxidriver no to ja się pytam gdzie był ojciec w tym czasie?! xD

/s

oczywiście bekę cisnę, ale tak na chłopski rozum mogło się po prostu babce popierdolić jaki to ma być szpital, może po prostu nie znała okolicy/miasta itp.?

@Taxidriver to chyba specyfika branży że trzeba się użerać z takimi sytuacjami, bo jak jeździłem pół roku na taryfie w IE (jakoś w 2007, Country Cork) to cały czas był cyrk - o ironio - na kółkach

Zaloguj się aby komentować