Wrzesień 2016 roku. W nocy ze Świerku pod Warszawą rusza kolumna wioząca 6 tajemniczych pojemników. Zawierają kilkadziesiąt kg wzbogaconego uranu. Pilnowany przez służby transport dociera do lotniska w Gdańsku. Panowie witają się z rosyjskimi specjalistami.


Wymieniają uśmiechy i uściski dłoni. W tym czasie AN-124 Rusłan rozgrzewa silniki. Pod osłoną nocy uran trafia na pokład rosyjskiego samolotu. Po chwili wielka maszyna wznosi się w powietrze i obiera kurs na Syberię. Mijają właśnie 2 lata od wybuchu wojny w Donbasie. Reset 2.0 ;)


9 godzinach maszyna dociera do lotniska docelowego. Dla Rosjan liczy się każdy kilogram tego materiału. Był to ósmy i ostatni taki transport, który miał miejsce latach 2009 – 2016. Do RU trafiło w sumie kilkaset kg uranu.


jak ktoś miał jakieś rojenia o polskim projekcie Manhattan np. na Pustyni Błędowskiej :) to właśnie wtedy skończył się jakikolwiek potencjał.


Źródło: Twitter @SluzbyiObywatel


#ciekawostki

dc759b9d-df70-43fb-a6f4-886600870b2b

Komentarze (15)

@MostlyRenegade otóż nie poniosła. W okresie wywozu w okolicach Świerku nie działaly sieci komórkowe. Żadne. Dopiero po czasie wyszło dlaczego...

Czyli pseudo tajemnicza opowiastka o czymś, co było oficjalnie zaplanowane i uzgodnione międzynarodowo. A szury sobie historyjkę dopisują… xD

No i do tego teraz to sytuacja i stosunki z Rosją są całkiem inne.

Cóż, ktoś z IQ>70 powinien to zrozumieć, dla reszty są pisane takie historyjki…

Tu jest jednak jasno powiedziane, że transporty zaczęły się w 2009 r.


Bardziej chyba chodzi o to, że tu mowa o wysyłaniu do Rosji uranu w r. 2016, a jednocześnie PiS robi propagandę na tym, że przed wojną w Donbasie Tusk rozmawiał z Putinem.

@MostlyRenegade nie widzisz związku z wyjazdem ogromnych ilości materiałów rozszczepialnych z jedynej działającej elektrowni atomowej w kraju, a zarazem miejscem składowania, utylizacji i badań nad nimi, a tym że dniami sieć nie działała akurat tutaj? Bo to normalne że w takich miejscach nagle nie działa podstawowa infrastruktura i nikt z tym nic nie robi dniami? Śmiechłem

@radoslaw-m ja nawet nie wiem, czy to prawda. A jeśli nawet, to jaki byłaby tego przyczyna? Jeśli robił to ktoś celowo, czemu to miało służyć?

A te ogromne ilości tajemniczych materiałów rozszczepialnych to po prostu zużyte paliwo, które oddano do utylizacji w ramach szerokiego, międzynarodowego programu, który objął chyba wszystkie kraje, posiadające jakieś reaktory. Wg danych, które znalazłem program obejmował wywóz niecałych 5 ton materiałów (dla porównania: jeden typowy reaktor o mocy 1 GWe ma w sobie ok. 100 ton paliwa).

@jiim mięso, buty, stal, tekstylia, zboże ... trudno wgl powiedzieć co z polski nie szło na przymusowy eksport do ruskich

kurwa ( ˘︹˘ )

Zaloguj się aby komentować