@Mr.Mars chamski wyjazd, jaki praktykuję raz do roku do ciepłego kraju, all inclusive. Jest to jedyny urlop podczas którego piję, palę i się opieprzam w pozostałej części roku alkohol tykam w ilościach minimalnych, a papierosów w zasadzie w ogóle. Padło na Tunezję. Nic ciekawego ze zdjęć, po prostu dla mojego stanu psychicznego było to wyrwanie się z wszelkich ram jakie sobie narzuciłem.